Babiogórskie schrony i schroniska
Zbigniew Kubień

Schroniska na Babiej Górze
 

Babiogórskie schrony i schroniska


Ulubionym celem wycieczek wielu Andrychowian jest Babia Góra (1725 m), która słynie z niezwykłych panoram oraz bogatej historii turystyki górskiej. Warto się z nią zapoznać zanim wyruszymy w trasę
Poniższy tekst ukazał się w Czasopismie PTTK - "Na szlaku" Rok XVI, Nr 7-8(157-158) Lipiec-Sierpień 2002. Opublikowano za zgodą Autora - Zbigniewa Kubienia.

Babiogórskie schrony i schroniska

Pierwszym - utrwalonym w górskiej bibliografi - obiektem turystycznym na Babiej Górze był tzw schron arcyksiążęcy. Wybudowano go dzięki staraniom szlachty węgierskiej oraz administracji żupanatu orawskiego. Oficjalne oddanie do użytku tego niezwykłego, jak na owe czasy, schroniska odbyło się 6.09.1806 r. przy udziale palatyna Węgier, arcyks. Józefa Habsburga i jego dworskiej świty. Schron wybudowano w nietypowej, górskiej scenerii, specjalnie na powitanie i ugoszczenie szlachetnie urodzonego gościa, który w owym czasie wizytował granice swego kraju. Była to niewielka chatynka zbudowana z jodłowych okrąglaków, która stała - prawdopodobnie - w miejscu historycznego, i do dziś istniejącego, obelisku z 1876 r. Niestety, budynek nie służył i tak nielicznym wówczas turystom zbyt długo. Po kilku latach został dosłownie zdmuchnięty z wierzchołka góry przez potężną wichurę, które często nawiedzają szczytowe partie
Masywu Babiogórskiego.

Minęło akurat 195 lat od historycznego dla Babiej Góry wydarzenia.

Następny schron turystyczny na Babiej Górze powstał dopiero 46 lat później. Nazwano go Losertówką i został zbudowany z inicjatywy i przy wsparciu finansowym hr. Filipa Saint Geuois - właściciela dóbr makowskich, Zawoi i Babiej Góry. Swą nazwę zawdzięcza długoletniemu i zasłużonemu naczelnikowi obwodu wadowickiego nazwiskiem Józef Loserth. Podobno bardzo energicznie zwalczał „rabację chłopską" na swoim terenie. Schron miał kształt kwadratu o boku ok. 4 m i został zbudowany z miejscowego kamienia. Budowlę przykryto spadzistym dachem z gontów. Posiadała ona trzy otwory okienne i otwór drzwiowy.

To właśnie brak stolarki, solidnych okiennic i możliwości zamknięcia obiektu przyczynił się bezpośrednio do jego krótkiego istnienia. Oficjalne uroczystości - na których schron poświęcono i oddano do użytku - odbyły się 26.08.1852 r, w obecności Józefa Losertha, jego zastępców i licznych gości.

Z racji swojego wyglądu Losertówkę zwano również kaplicą, bądź altaną. Niestety, po kilku latach burze z piorunami i porywiste wiatry orawskie poradziły sobie z budowlą na Diablaku. Szczątki ścian schronu uwiecznili na swoich rysunkach w 1860 r. znani malarze, jak Walery Eljasz i Alfred Schouppe, ale turyści zupełnie zapomnieli o tym fakcie.

Trzecim w kolejności obiektem turystycznym na Babiej Górze było niemieckie schronisko turystyczne, które zbudował BV pod szczytem Diablaka, na jego południowych zboczach. Budowę rozpoczęto 4.08.1904 r. pod nadzorem znanego bielskiego architekta Karola Korna. Tempo budowy było niezwykłe i obiekt w stanie surowym oddano 31.10.1904 r. Koszt budowy schroniska wyniósł 22.000 koron. Schronisko zbudowano z miejscowych głazów piaskowca, na wysokości 1616 m,
niedaleko wydajnego źródła z doskonałą wodą, zwanego „Głodna Woda". Niemiecki związek turystyczny BV wydzierżawił parcelę pod schronisko od tzw. państwa orawskiego na okres trzydziestu lat. Do jesieni 1918 r. znajdowało się ono na obszarze Królestwa Węgier, później znalazło się po polskiej stronie. Nieopodal kamiennego schroniska powstał drewniany budynek gospodarczy z mieszkaniem dla dzierżawców i dodatkowymi miejscami noclegowymi. Było to wówczas najwyżej i najpiękniej usytuowane schronisko w polskich górach. Słynęło ze wschodów i zachodów słońca oglądanych z przytulnej werandy schroniskowej.


Sierpień 1997. Foto Andrzej Pietyra
Ruiny niemieckiego schroniska BV pod szczytem Diablaka.
 

Po wygaśnięciu 30-letniej umowy dzierżawnej schronisko zostało przejęte przez Spółdzielnię Lasów Państwowych „Leśnik". Polacy niedługo gospodarowali pod szczytowym schroniskiem. Dnia 1.09.1939r. schronisko zostało ostrzelane przez niemiecki samolot. W wyniku ostrzału spłonął drewniany budynek gospodarczy. W latach 1939-1942 schronisko przejęli Słowacy, później było ono azylem dla wielu ludzi w tych niespokojnych latach okupacji.

Po wojnie zostało prowizorycznie zabezpieczone przez działaczy PTT. Spłonęło w 1949 r. w niewyjaśnionych do końca okolicznościach. Ruiny schroniska zostały ostatecznie rozebrane decyzją Babiogórskiego Parku Narodowego w 1979 r., chociaż resztki historycznego schroniska są widoczne do dnia dzisiejszego.

Czwartym, najmłodszym chronologicznie, schroniskiem podbabiogórskim jest schronisko im. Hugona Zapałowicza na Markowych Szczawinach. Powstało na północnych zboczach Babiej Góry, a jego oficjalne otwarcie i poświęcenie nastąpiło 15.09.1906 r. Ówczesna chatynka niewiele przypominała współczesne schronisko. Wielokrotnie rozbudowywane straciło całkowicie swój pierwotny wygląd, chociaż przybywało miejsc noclegowych, a i komfort ulegał znacznej poprawie. Schronisko ma swoją dramatyczną historię, chociaż - o ironio losu! - drewniane, przetrwało ciężkie chwile i istnieje do dzisiaj, obchodząc 95-lecie swojego górskiego istnienia. Zdawałoby się, że zbudowane z ogromnych bloków skalnych, niemieckie, podszczytowe schronisko przetrwa wieki, a jednak - dawno już nie istnieje. Krucha chatka Zapałowicza ma już 95 lat i trzyma się nieźle. Zaiste - kręte są ścieżki historii, w tym również babiogórskiej.

Pora wspomnieć i o inwestycjach turystycznych, które powstały tylko w sferze planów - na papierze. W latach 60 ub. wieku planowano wybudowanie ogromnego schroniska na Kolistej Polanie, poniżej Markowych Szczawin. W sferze planów pozostał również zamysł wybudowania niedużego, awaryjnego schronu turystycznego nieopodal „Głodnej Wody". Jest to bardzo blisko ruin byłego schroniska BV.

Historia babiogórskiej turystyki ma ciekawą i bogatą tradycję. Warto się z nią zapoznać bliżej.

Zbigniew Kubień

A jak piękna i jednocześnie niebezpieczna jest Babia Góra możemy zobaczyć na poniższych fotografiach udostępnionych dzięki uprzejmości Tomasza Guzdka.

 


andrychow.pl © 2002
http://www.andrychow.pl/