Gancarz. ''Wygasły wulkan'' krzyżem zwieńczony.
Zbigniew Kubień

GANCARZ – "WYGASŁY WULKAN" KRZYŻEM ZWIEŃCZONY

Niniejszy artykuł dedykuję wszystkim turystom, których zauroczył nasz piękny Beskid Mały
Zbigniew Kubień

 

GANCARZ (802 m n.p.m.) to niezbyt wysoki, ale bardzo interesujący szczyt w Górach Zasolskich. Na próżno jednak szukać dokładnego opisu w przewodnikach turystycznych, ponieważ nikt górze nie poświęcił dłuższej wzmianki.


Foto : Jarosław Skupień

Poniżej - fotografia krzyża na Gancarzu wykonana zimą 2011 roku przez wnuka autora niniejszego artykułu - Szymona Kubienia



Foto : Szymon Kubień

Jako pierwszy na jego walory turystyczne zwrócił uwagę nestor polskich krajoznawców i odkrywca Beskidu Małego, Kazimierz Sosnowski. Pisze on w „Wierchach”, tom III, z 1925 roku o stromym Gancarzu, jako wygasłym wulkanie, gołym na szczycie z którego rozpościera się wspaniała panorama.

W 1900 roku na powitanie nowego stulecia z udziałem duchowieństwa i mieszkańców okolicznych wsi i miasteczek (Chocznia, Ponikiew, Inwałd oraz Andrychów i Wadowice) na Gancarzu poświęcono duży drewniany krzyż, który w latach trzydziestych zastąpiono stalowym.

Trochę więcej o Gancarzu pisze Kazimierz Sosnowski w swoim doskonałym PRZEWODNIKU PO BESKIDACH ZACHODNICH (tom II, wydanie III, Kraków 1930), str. 370: „Chociaż najniższy, przecież jako świetny punkt widokowy rywalizuje z Jawornicą, gdyż jak tamta od Potrójnej, tak ten od Leskowca, jest równolegle w stronę płn.-zach. jak bastjon wysunięty. To też licznych turystów ściąga na siebie Gancarz dla tej samej rozległej panoramy, która roztacza się z Jawornicy, choć stąd nieco skąpszej. Na szczycie tej góry, która uchodzi za wygasły wulkan, stoi duży krzyż przez amerykańskiego reemigranta postawiony.

Powyżej – na tej samej stronie tegoż przewodnika – autor wzmiankuje („ …od krzyża na głównym szczycie”) również krzyż zwieńczący główny wierzchołek Leskowca.

Warto zwrócić uwagę na datę wydania cytowanego przewodnika. To jest rok 1930. Wkrótce data ta stanie się bardzo ważna w naszych – dalszych – rozważaniach.

Pragnę nadmienić iż było to ostatnie – przedwojenne – wydanie tego pierwszego polskiego przewodnika po Beskidzie Zachodnim   (ukazywał się w latach: 1914, 1926, 1930 oraz 1948 – pod redakcją Bohdana Małachowskiego.)

Dzięki ludziom dobrej woli - których wymienię na końcu tego opracowania-udało mi się dotrzeć do dokumentów opisujących dwa krzyże na Gancarzu (drewniany z 1900 roku i stalowy z 1931 roku).

Pragnę wyraźnie nadmienić, iż wszystkie kolejne powojenne przewodniki turystyczne mylnie opisują historię krzyży na zasolskiej górze Gancarz i trwa to już prawie 80 lat.

Pora na dokumenty, ale wcześniej spróbujemy napisać coś więcej o – niesłusznie pomijanym w fachowym piśmiennictwie – Gancarzu.

W 1933 roku liderzy andrychowskiego Koła PTT, Franciszek i Kazimierz Frysiowie wytyczyli i oznakowali (na zielono) szlak turystyczny Andrychów- Gancarz- Leskowiec, przez co udostępnili szczyt turystom, zwłaszcza – spoza regionu. Szlak zaczynał się na stacji kolejowej w Andrychowie, bo kolej była wówczas podstawowym  środkiem komunikacji.

Dziś szczyt góry jest prawie całkowicie pokryty drzewami i krzewami i ma niewielkie walory widokowe. Pora najwyższa podjąć próbę rewitalizacji słynących z panoramicznych widoków szczytów, które przez wieki całe szczyciły się wielkimi, urokliwymi polanami szczytowymi.

Od pewnego czasu jednak, zbocza Garncarza są coraz częściej odwiedzane przez miłośników podniebnych przestworzy – paralotniarzy .Im nie przeszkadza zarośnięty szczyt starego wulkanu, gdyż miękkie skrzydło nad ich głowami pozwala sięgnąć wzrokiem tam, gdzie nawet sam profesor Kazimierz Sosnowski mógł tylko marzyć.

Coraz częściej nad Gancarzem i okolicą pojawiają  się samoloty i śmigłowce, niemniej przeciętny górołaz może tylko pomarzyć o górskiej panoramie , jaką sycili się wszyscy ludzie jeszcze kilkadziesiąt lat temu na trawiastej kopie z krzyżem.

Oto kilka perełek wynotowanych ze wzmiankowanego i bardzo wartościowego przewodnika Kazimierza Sosnowskiego:

str.338 -„Potok Choczenka tryska na płn. stokach Gancarza i przebija się przez  wspomniane pasemko wadowickiego przedgórza, tworząc przełomową dolinkę, widoczną nawet z pociągu między Inwałdem a Chocznią.”

str.346 -„Andrychów i jego okolica słynie od dawna jako ośrodek przemysłu tkackiego; początkowo wyrabiano tu drelichy, później płótna, zefiry, firanki, obrusy i makaty, przetykane złotem wywożone także za granicę. Z tego czasu pochodzi przysłowie:,, Nasz Andrychów  chociaż lichy, przyodziewa świat w drelichy”. Domowy ten przemysł został wyrugowany przez fabryczny. Powstała tu wielka, postępowo urządzona, zatrudniająca przeszło 2000 robotników fabryka wyrobów bawełnianych braci Czeczowiczka, której zefiry, flanele perkale i koce maja też zbyt zagraniczny. Prócz tego jest kilka farbiarni i przetwórnia drzewa.

Okolica miasta, piękna i zdrowa ściąga letników, a źródła siarczane koło Złotej Górki i Zagórnika umożliwia  może powstanie stacji klimatycznej. Hotel Lieblicha,  dość przyzwoity; restauracje Nowaka, Kantorka, Lieblicha, sklepy wędliniarskie.

Pw. (punkt wypadowy) na : Kocierz, w dolinę W. Puszczy, Jawornicę, Gancarz, Złotą Górkę i Bukowski.”

W unikatowej publikacji Bolesława Marczewskiego pt. ,,Powiat Wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym, Kraków, 1897. Nakładem Autora - drukiem Aleksandra Słomskiego) można znaleźć ciekawe informacje na str. 11-12 :

-,, W niewielkiej odległości od góry Leskowiec wznosi się na północ góra Jaworzyna (890 m.), od której grzbiety górskie rozgałęziają się na kilka odnóg, opadając łagodnie w dolinę Skawy. Jedno z tych pasm kończy się górą Gancarzem (802 m.), wznoszącą się na wschód wsi Rzyki. Gancarz wspólnie z Jawornicą zamyka kotlinę andrychowską, zroszoną bogato licznymi strugami. Góra Garncarz postacią stożkowatą  przypomina wulkan, to też nawet w ustach ludu uważana jest za wygasły krater; śladów jednak wulkanicznych po nim nie znachodzimy; tylko zachodnie, ostatnie stoki mają miejscami urwisty, dziki charakter.

Na północnych stokach Gancarza , osiadła wieś Kaczyna, schowana  w prawdziwy kąt górski, nie łatwo dostępny. Z pasma idącego od Jaworzyny  do Gancarza  wbiega ku północnemu wschodowi góra Czoło (696 m.) u podnóża jej biją źródła  Ponikiewki  i stoją chaty, najdalej wysunięte wsi Ponikwi.”

Wielu turystów - zwłaszcza  spoza regionu - intryguje już sama nazwa góry. Warto zajrzeć do doskonałej i cenionej monografii ,,Ziemia Wadowicka ”, której autorem jest Aleksy Siemionow.

 Na stronie 411 czytamy:

-,,Gancarz, dwa szczyty w Beskidzie Małym, 802 m nad Rzykami i 808 m nad Targoszowem; nazwa w Beskidach unikatowa, nigdzie indziej nie spotykana, choć garncarstwo było rzemiosłem bardzo rozpowszechnionym. Widocznie jacyś garncarze  w pobliżu tych szczytów  mieli swoje warsztaty. Okolice Andrychowa od wieków słynęły z licznych i dobrych garncarzy. W Andrychowie jest ul. Garncarska , dotychczas istnieje czynna wytwórnia garncarska.”

I na tej samej stronie w przypisach autor napisał:

-,,Nie jest wykluczonym, że  nazwa tych szczytów pochodzi od nazwiska Gancarz.

Np. w 1712 r w Koszarawie mieszkali zarębnicy: Walek Gancarz, Bartek Gancarz, Tomek Gancarz i komornik Szymon Gancarz.”

Pragnę nadmienić iż dosyć często naszą rodzimą górę Gancarz nad Rzykami turyści spoza regionu nazywają ,,GARNCARZ”, gdyż - tak się im wydaje zgodnie z logiką.

Czas najwyższy rozwiązać zagadkę krzyża na Gancarzu, ale najpierw zacytuję Aleksego Siemionowa. Sięgam do jego ,,Ziemi  Wadowickiej” i szukam stron: 445-446.

-,,Na początku nowego XX wieku, na jego powitanie i uczczenie, z inicjatywy duchowieństwa, odbywa się masowe, jednorazowe wyjście mieszkańców okolicznych miejscowości na szczyty  Beskidu Małego, celem uczestniczenia w poświęcaniu krzyży osadzonych na nich. Jeden z takich drewnianych krzyży stał jeszcze(odnawiany w międzyczasie ) przed wybuchem  II wojny światowej na Leskowcu.

Na Gancarzu w dwudziestych latach taki drewniany krzyż został zastąpiony żelaznym, dotychczas tam stojącym, postawionym przez reemigranta z Ameryki. Stojący obecnie krzyż na Jawornicy, w miejsce starego z 1900 r. postawiła rodzina Frysiów z Andrychowa dla upamiętnienia tragicznej, narciarskiej śmierci Kazimierza Frysia i jego siostry na płd. zboczach  Babiej Góry, w lutym 1935 roku.”

Niestety, pisząc : "Na Gancarzu w dwudziestych latach taki drewniany krzyż został zastąpiony żelaznym, dotychczas tam stojącym, postawionym przez reemigranta z Ameryki" ten ceniony krajoznawca rozminął się z prawdą. Otóż, stalowy krzyż (pierwszy był drewniany w 1900 roku) osadzono na szczycie Gancarza (nad Rzykami) w sierpniu 1931 roku.

Wielką przyjemnością dla mnie była kwerenda dokumentów upamiętniających dwa krzyże na Gancarzu. Napisane kwiecistym, staropolskim językiem, pięknym charakterem ozdobnego pisma zapraszają nas w odległe czasy.

Łatwiej je sobie wyobrazić, bowiem okraszone są cennymi zdjęciami z epoki. Oto ten tekst:

(początek tekstu opatrzony jest dwoma starymi odciskami pieczęci i trzema podpisami).

-,,Na górze ,,Gancarz” o wysokości 880 mtr ponad poziomem morza- a która to znajduje się w Beskidach Zachodnich , pomiędzy trzema górskimi wioskami a to :Kaczyna - Ponikiew i Rzyki - stał na jej szczycie krzyż drewniany, oświecany rok rocznie lampką oliwną w każdy Wielki Piątek.

-Jak starzy ludzie głoszą- to z górą kilkudziesięciu lat temu – gospodarz wsi Chocznia niejaki Jakób Sikora, dziś liczący 90 lat życia- z pomocą gospodarzy wsi Kaczyna – krzyż ten ufundował.-

Poświecenie wspomnianego krzyża miano obchodzić bardzo uroczyście i to z procesją.-

W skład procesji wchodziła ludność z wsi Chocznia, Ponikiew, Inwałd oraz z miast Andrychów i Wadowice.

Jednakowoż zrąb czasu-burze-wichry i pioruny, krzyż wspomniany zniszczyły doszczętnie tak, iż by podtrzymać dawną tradycję – zaszła konieczna potrzeba wystawienia nowego Krzyża.- Toteż mieszkańcy okolicznych wiosek : Choczni - Kaczyny - Ponikwi i Rzyk przy poparciu:

  • przewielebnego Ks. Józefa Kmiecika
  • JWP. Janów Świętków z Wadowic
  • JWP Franciszków Zawiłów z Wadowic
  • JWP. Janów Sikorów z Wadowic
  • JWP. Zenonów Olbrychtów z Wadowic
  • JWP Majora Aleks. Gazdy Sudniawskiego z Wadowic
  • JWP. Jarosławów Dittych z Wadowic
  • JWP. Wincentych Mikołajków z Andrychowa
  • JWP. T. Smazów z Andrychowa
  • JWP. Władysławów Sordylów z Andrychowa
  • JWP. Janów Malinków  z Andrychowa
  • JWP. Tomaszów Bursztyńskich z Choczni
  • JWP. Józefów  Książków z  Kaczyny,

postanowili w miejsce Krzyża drewnianego ...

postawić na szczycie góry ,,Gancarz” krzyż żelazny osadzony w betonie a to na Chwałę Bożą a z intencją by, Krzyż ten chronił okoliczne wioski od burz, nawałnic i klęsk żywiołowych .-

Piękny i pogodny dzień sierpniowy, zgromadził na powyższą uroczystość ,,poświęcenia krzyża”- parę tysięcy osób z okolic miast Wadowic i Andrychów, jak również z okolicznych wiosek.-

Wśród tychże uczestników można zauważyć-wycieczkowiczów oraz letników z Górnego Śląska; ba nawet korpus oficerski III/12 p.p. stacjonowany w Krakowie a wonczas znajdujący się z bataljonem na strzelnicy bojowej w Ponikwi –zjawił się w komplecie.-
Samą uroczystość zapoczątkowano wystrzałami z moździerzy, a echo wystrzałów rozchodzące się milami po górach –głosiło, że rozpocznie się ...

w krótce poświęcenie krzyża.-

Następnie orkiestra ,,Byłych Wojskowych z Andrychowa” odegrała hejnał.-

Dźwięki orkiestry wsprawiły to, iż turyści bawiący w okolicy również poczęli tłumnie się jawić. - W końcu poczęła się zbliżać procesja z parafii Chocznia - prowadzona przez Przewielebnego Ks. Józefa Kmiecika w asyście swego wikarego.-


Foto : fotograf z Wadowic – Łopatycki

Po chwilowym wypoczynku procesji u stóp wspomnianego krzyża nastąpił przez Ks. Józefa Kmiecika akt poświęcenia krzyża i wygłoszenie okolicznościowego kazania.

Podczas całej tej uroczystości przygrywała orkiestra byłych wojskowych z Andrychowa.-


Foto : fotograf z Wadowic – Łopatycki

Następnie, by częściowo pokryć koszta połączone z wzniesieniem tegoż krzyża, Przewielebny Ks. Józef Kmiecik począł z pośród uczestników zbierać kolektę.-


Foto : fotograf z Wadowic – Łopatycki

Po poświęceniu krzyża i spożyciu posiłku improwizowanego, na powyższym szczycie przy dźwiękach wspomnianej orkiestry rozpoczęły się pląsy i zabawy, które przeciągnęły do późnego wieczora. -Humor i wesołość panowała ogólnie.


Foto : fotograf z Wadowic – Łopatycki

- Inni  natomiast przyglądali się okolicznym górom i wzgórzom, podziwiając prześliczną naturę i okolice rozkoszując się przecudnym w koło roztaczającym krajobrazem.-

W końcu uczestnicy tejże uroczystości - poczęli się rozchodzić do swych domów z pieśnią na ustach,- a był to iście wspaniały obraz, tych różnobarwnych ...

grup zdążających do swych domostw - rozradowanych i zadowolonych tak z powodu wzięcia udziału w niezwykłej uroczystości, jakoteż i z tego, iż mogli zwiedzić jeden z większych szczytów Beskidu Zachodniego, - zaczerpnąć świeżego i zdrowego powietrza, jako też ujrzeć piękno naszej rodzimej natury. Każdy z powracających ...


Foto : fotograf z Wadowic – Łopatycki

unosił z sobą pamiątkę z tegoż szczytu - w postaci wrzosu lub badjaków. Zdjęcia wykonał fotograf z Wadowic – Łopatycki .

Poświęcenie tego krzyża odbyło się dnia szesnastego sierpnia Roku Pańskiego: tysiąc dziewięćset trzydziestego pierwszego (16.VIII 1931 r.) za czasów  kiedy to Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej był profesor inż. Ignacy Mościcki, premierem Rządu: płk. Aleksander Prystor, Ministrem Spraw Wojskowych: Pierwszy Marszałek Polski – Józef Piłsudski.

Kaczyna , Ponikiew, Rzyki, Wadowice, Andrychów
Rec.16/VIII 1931- Komitet”

Kolejne strony historii dopisano w roku 2000


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Czytelnikom doskonałego opisu dokumentującego poświęcenie krzyża na Gancarzu należy się mały komentarz: Otóż, Gancarz ma wysokość 802 m, a nie 880 m - jak pisze kronikarz wydarzeń - i nie jest wysokim szczytem w Beskidach Zachodnich (Babia Góra- 1725 m, Pilsko-1557m). Niewielkie nieścisłości w tekście opisu nie umniejszają jednak jego walorów historycznych i literackich, ale pomyłki trzeba prostować, bo są później powielane i utrwalane w kolejnych publikacjach.

Nasuwa się jeszcze jedno bardzo nurtujące pytanie: czy wówczas w uroczystości poświęcenia Krzyża na Gancarzu brał udział 11-letni wtedy gimnazjalista z Wadowic – Karol Wojtyła, późniejszy polski Papież Jan Paweł II ?

Czy jest ktoś w stanie dziś odpowiedzieć na to niezwykle trudne pytanie? Wielką wymowę ma fragment (zajmuje całą stronę) listy darczyńców, którzy wsparli finansowo postawienie krzyża na Gancarzu. Wydaje się, jakby ich podpisy jeszcze nie wyschły z atramentu, a oni sami stoją tuż obok historycznego dokumentu. Wysupłali bowiem  spore sumy, a czasy były wówczas ubogie.

Mijały lata, szczytowa polana na Gancarzu zarosła jałowcami, tarniną i grubszym lasem. Sosny i modrzewie sprawiły iż chodziło się tutaj na dorodne maślaki. Tylko samotny krzyż (bez żadnej tabliczki z okolicznościową inskrypcją) zawsze był doskonałym miejscem popasu dla kolejnych pokoleń turystów, drwali, gajowych, myśliwych.

Z pewnością wiele niezwykłych wydarzeń miało tu miejsce w mrocznych czasach okupacji oraz tuż po zakończeniu wojny.

Historia krzyża na Gancarzu poszła w całkowite zapomnienie, tym bardziej, że żaden ukazujący się kolejny przewodnik turystyczny nie podejmował się wyjaśnienia intrygującego wydarzenia.

Niewiele również brakowało, a krzyż na Gancarzu miałby swoje odbicie w lustrze sztucznego zbiornika, jaki miał być zbudowany w latach 1965-1970. Zapora wodna miała spiętrzać wody Rzyczanki. Wreszcie za sprawą księdza Andrzeja Leśnego, proboszcza parafii Chocznia  pod wezwaniem Narodzenia Św. Jana Chrzciciela, reaktywowano uroczystą pielgrzymkę historycznym szlakiem pod krzyż na Gancarzu (drogę warto trwale wyznakować - to byłaby bardzo ważna wskazówka materialna dla turystów spoza regionu). A było to w czwartek 1 czerwca 2000 roku w dzień Święta Wniebowstąpienia Pańskiego. W roku millenijnym pojawiły się w górach nowe krzyże – tak było m.in. na Leskowcu.

Historyczny symbol wiary na Gancarzu został odnowiony, umieszczono na nim tabliczkę z okolicznościową inskrypcją o treści:

W ROKU JUBILEUSZOWYM
2000 KRZYŻ TEN ODNOWIONO
NA STOLICY PIOTROWEJ ZASIADAŁ
WADOWICZANIN JAN PAWEŁ II.

a także dokonano częściowej wycinki drzew; wreszcie krzyż stał się chociaż trochę widoczny. Coroczną, uroczystą pielgrzymkę pod historyczny krzyż na Gancarzu prowadził ks. proboszcz Andrzej Leśny do 2008 roku. Tylko jeden raz (ze względu na bardzo niesprzyjającą aurę) pielgrzymka nie odbyła się.

Rok 2006 :


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Rok 2008 :


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Rok 2009

W roku 2009 po raz pierwszy pielgrzymkę na piękny szczyt Gancarz , krzyżem zwieńczony, poprowadził nowy proboszcz parafii Chocznia - ksiądz proboszcz Zbigniew Bizoń. Miejmy nadzieję, że tak będzie corocznie i piękna tradycja rodzinnego, wspólnego pielgrzymowania pod krzyż Gancarza łączyć się będzie z umiłowaniem Boga i rodzimej naszej małej ojczyzny, pięknymi górami okraszonej.


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Rok 2010

Aktualizacja - 29 października 2010 roku.

Gancarz 19. Września 2010
Mszę Św. w której uczestniczyła młodzież przygotowująca się do bierzmowania w 2011 r. oraz parafianie Kaczyny i Choczni odprawił ks. mgr Mirosław Lenart


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik



Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Autor artykułu oraz redakcja andrychów.pl serdecznie dziękują autorowi fotografii - Józefowi Janikowi za kolejne piękne fotografie-dokumenty pozwalające zachować dla przyszłych pokoleń wydarzenia pod Krzyżem na Gancarzu.

Koniec aktualizacji z dnia 29 października 2010 roku.

Rok 2011 - aktualizacja

Kolejna Msza Św. miała miejsce na Gancarzu dnia 18.września 2011 roku w słoneczną niedzielę.

Odprawił ją ks.Robert Młynarczyk.


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


W dniu 16. września 2012 r. odbyła się tradycyjna pielgrzymka na Gancarz ku czci Podwyższenia Krzyża. Wyjście - od kaplicy w Kaczynie o godz. 13.30 z odprawianą drogą krzyżowa. Po wyjściu na Gancarz odbyła się Msza św. (o godzinie 15,15) która celebrował Ks. Mirosław Lenart. Uczestniczyło około 400 wiernych.


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Koniec aktualizacji z dnia 19. września 2012 r.


Msza Św. Rok 2013.

W dniu 14. września 2013 r. mimo niepewnej pogody tradycyjnie odbyła się pielgrzymka na Gancarz ku czci Podwyższenia Krzyża. Uczestnicy wyruszyli od kaplicy w Kaczynie o godz. 13.00 z odprawianą drogą krzyżowa. Po wyjściu na Gancarz odbyła się Msza Św. o godz. 15,00, którą celebrowali Ks. Robert Młynarczyk i Ks. Mateusz Wójcik. Uczestniczyło około 200 wiernych.

Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik


Foto : Józef Janik

Koniec aktualizacji z dnia 25. września 2013 r.


14 września 2014 r. mimo niepewnej pogody tradycyjnie (od 2000 r.) odbyła się pielgrzymka na Gancarz ku czci Podwyższenia Krzyża. Wyjście od kaplicy w Kaczynie o godz. 13,00 z odprawianą drogą krzyżowa. Po wyjściu na Gancarz Mszę Św. o 15.00 celebrował Ks. Robert Młynarczyk. Uczestniczyło około 370 wiernych i orkiestra z OSP Chocznia. Po zejściu z Gancarza wszyscy zostali zaproszeni na grochówkę do OSP w Kaczynie.

Informację nadesłał Józef Janik - pięknie dziękujemy za opis oraz historyczne fotografie!


Aktualizacja: 22. września 2015 r.

W Jubileuszową 15 rocznicę, Krzyż na Gancarzu został odnowiony i ogrodzony. Prace zostały wykonane dzięki Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaczynie i Sołectwa. 13 września 2015 r. przy słonecznej pogodzie tradycyjnie już od 2000 r. odbyła się piesza pielgrzymka na Gancarz ku czci Podwyższenia Krzyża. Pielgrzymka wyszła od kaplicy w Kaczynie o godz. 13.00 odprawiając drogą krzyżową. Po wyjściu na Gancarz o godzinie 15.00 odbyła się Msza św., którą celebrował Ks. Robert Młynarczyk. Uczestniczyło około 270 wiernych. Oprawę uroczystości stanowiła orkiestra dęta OSP Chocznia. Po zejściu z Gancarza wszyscy zostali zaproszeni na grochówkę do OSP w Kaczynie - informuje Józef Janik - fotograf i dokumentalista, który od wielu lat towarzyszy pielgrzymkom na Gancarz z aparatem fotograficznym. Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu.


Przez wszystkie te lata wiernym dokumentalistą pielgrzymek na Gancarz jest p. Józef Janik z Kaczyny, który wykonał setki wspaniałych zdjęć tych niezwykłych wydarzeń rozgrywających się na dachu Gór Zasolskich.

Ilekroć bywałem na Gancarzu, zawsze interesowały mnie szczegóły konstrukcyjne krzyża. Na moją prośbę dokładnych pomiarów krzyża dokonał Tomasz Guzdek z Rzyk, zapalony turysta górski i fotograf, znany z pięknych panoram górskich.


foto : Tomasz Guzdek

Otóż, krzyż ma wysokość 6360 mm i rozpiętość 2380 mm. Wykonany jest z ceownika o wym. 70 mm x180 mm i grubości 7 mm. Krzyż wzmocniony jest stalową szyną do wysokości 2900 mm od podstawy krzyża. Na wysokości 1100 mm od podstawy umieszczono tabliczkę ze stali nierdzewnej o wymiarach 116 x 180 mm z okolicznościową inskrypcją.


Foto : Jarosław Skupień

Poniżej - odręczny szkic wykonany przez Tomasza Guzdka podczas pomiarów krzyża na Gancarzu


Foto : Jarosław Skupień

Niestety, krzyż upstrzony jest przez różnorakie napisy, które kategorycznie nie powinny się tam znajdować !

Warto przytoczyć znamienną anegdotę związaną z Gancarzem. Podobno przed laty, ksiądz katecheta z Choczni - późniejszy abp Stanisław Nowak - zapytał dzieci na lekcji religii: - Skąd wstąpił do nieba Pan Jezus? - Z Gancarza - proszę księdza! Tyle anegdota.

 

Aktualizacja - 4. maja 2013 r.

A teraz kilka pięknych - historycznych pereł naszej turystyki! Fotografie z kolekcji Eweliny i Tomasza Bizoniów i archiwum rodzinnego Tomasza Bizonia


Pocztówka Rzyki. Wydawca Bolesław Marczyński. fot.Alojzy Stuglik. Fotografia ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Gancarz, rok 1956. Fotografia z archiwum rodzinnego Tomasza Bizonia. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Gancarz. Fotografia ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Gancarz. Fotografia ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Serdecznie dziękujemy właścicielom historycznych fotografii za zgodę na ich publikację w niniejszym materiale!

 

Próby odtworzenia historii krzyży na Gancarzu byłyby całkowicie niemożliwe , gdyby nie wszechstronna pomoc wielu osób.

Pragnę Im za to serdecznie podziękować.

Są to:

  • Ksiądz proboszcz Parafii Narodzenia Św. Jana Chrzciciela w Choczni – ks. Zbigniew Bizoń,
  • Józef Janik – Kaczyna,
  • Tomasz Guzdek - Rzyki,
  • Józef Lukaj - Zawadka.
  • Ewelina Prus-Bizoń
  • Tomasz Bizoń

Autor: Zbigniew Kubień
Andrychów, dnia 26 listopada 2009 roku.

 

Zdjęcia i fotografie cyfrowe – prawa autorskie posiada Józef Janik oraz inni podpisani autorzy

 

Materiał chroniony jest prawem autorskim



andrychow.pl © 2002
http://www.andrychow.pl/