Tatry Słowackie. Tragiczny lot śmigłowca MI-8 w Dolinie Młynickiej. Ratownicy nie dolecieli ...
Zbigniew Kubień

Tatry słowackie. Tragiczny lot śmigłowca MI-8 w Dolinie Młynieckiej. Ratownicy nie dolecieli ...

Tatry Słowackie. Tragiczny lot śmigłowca MI-8 w Dolinie Młynickiej.
Ratownicy nie dolecieli ...

 

Grupa moich górskich przyjaciół tym razem wytypowała na swój piękny i podniebny rekonesans bardzo urokliwy zakątek Tatr Słowackich. Ich szlaki wiodły od brzegów Szczyrbskiego Jeziora Doliną Młynicy, obok uroczego wodospadu Skok. Dalej jest Staw nad Skokiem, Capi Staw i Przełęcz Bystry Przechód. Z tej wybitnej przełęczy wybrali się na piękny i mało znany szczyt - Furkot, by Doliną Furkotną zamknąć górską pętlę przy Szczyrbskim Jeziorze.

Jednak ta przepiękna wysokogórska wyprawa kojarzy się znawcom tematu z największą lotniczą tragedią, jaka wydarzyła się w całych Tatrach - po II wojnie światowej.

Zacytuję odpowiedni fragment z doskonałego przewodnika górskiego pióra Józefa Nyki pt. TATRY SŁOWACKIE:

"W dniu 25 czerwca 1979 w rejonie progu wydarzyła się najtragiczniejsza katastrofa ratownicza w Tatrach: runął w dół i eksplodował helikopter Mi-8 HS TANAP, śpieszący z pomocą lekko rannej niemieckiej turystce. Sześciu ratowników zginęło na miejscu, siódmy zmarł w szpitalu"

Ironią losu jest iż zginęło aż siedmiu wspaniałych ratowników HS TANAP, którzy polecieli na pomoc lekko rannej niemieckiej turystce, która ostatecznie zeszła o własnych siłach ...

Na miejscu katastrofy nadal znajduje się sporo fragmentów rozbitego śmigłowca, które robią przygnębiające wrażenie nad kruchością ludzkiego życia. Warto tu o dłuższą chwilę refleksji, zadumy i wspomnienie TYCH, co zginęli - niosąc bez wahania pomoc potrzebującym.

Tu - nawet cisza krzyczy o tym tragicznym wydarzeniu, a wiatr - jakby niósł słowa modlitwy za poległych w akcji słowackich ratowników - bratanków TOPR.

A tak opisuje katastrofę lotniczą w Tatrach Słowackich kwartalnik wspinaczkowy pt.TATERNIK, nr 1 z 1980 roku. Cytat z z artykułu Krystyny Sałygi-Dąbkowskiej, pt. "Tragedia w Dolinie Młynicy" - str.32.

"25 czerwca 1979 roku z heliportu w Dolnym Smokowcu wystartował śmigłowiec sanitarny Mi-8,wezwany do wypadku turystki z NRD, która obsunęła się na śniegu pod Bystrym Przechodem.Na pokładzie znajdowało się 9 osób: dwóch pilotów, jeden mechanik oraz 6 ratowników Horskiej Služby.

Dokładnie o godzinie 15.35 Tatrami wstrząsnęły potężne detonacje,a nad górną częścią Doliny Młynicy stanął słup dymu i ognia. Wydarzyła się najstraszliwsza w dziejach ratownictwa tatrzańskiego tragedia: schodzący do lądowania śmigłowiec zawadził łopatami o skalistą grzędę spadającą ze Szczyrbskiego Szczytu, runął do zasłanej złomami depresji poniżej progu Capiego Stawu i - detonował.

Zginęli wszyscy, których siła wybuchu zbiorników z paliwem odrzuciła w wielkie głazy; pilotujący maszynę 49-letni mjr Vladimír Bačák, drugi pilot 42-letni mjr Václav Dvořák oraz ratownicy HS 36-letni Bernard Jamnický, 35-letni Pavol Húska, 33-letni Martin Hudák oraz 25-letni Štefan Estočko.

Uratowały się trzy osoby, które upadły na śnieg. Straszliwie poparzonego mechanika Svatopluka Nitscha z Pragi oraz ratownika HS Ladislava Janigę przetransportowano do specjalistycznej kliniki pod Koszycami.

Stosunkowo najmniejsze obrażenia odniósł znany taternik i alpinista, Milan Kriššák, który umieszczony został w popradzkim szpitalu. Tym boleśniejsza była wiadomość, że w pięć dni po wypadku Milan zmarł w wyniku embolii i zapalenia płuc. Liczba śmiertelnych ofiar katastrofy wzrosła do siedmiu".

 


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień


Foto : Szymon Kubień

 

Autor tekstu: Zbigniew Kubień




andrychow.pl © 2002
http://www.andrychow.pl/