Kapliczka w Roczynach przy ulicy Polana
Jarosław Skupień

Dokument bez tytułu

Kapliczka w Roczynach przy ulicy Polana

Uwaga! Poniższy artykuł jest w trakcie uzupełniania. Chcemy jak najwierniej odtworzyć historię i udokumentować fakt odrestaurowania zabytkowej kapliczki z roku 1775 - najstarszej kapliczki z gminy Andrychów.

Mama przepisała mi gospodarstwo. Widziałam postępującą dewastację kapliczki ale nie wiedziałam co trzeba zrobić, jak mam pomóc, od czego zacząć? Mówi nam Małgorzata Ogórek - właścicielka posesji, na której stoi najstarsza kapliczka w gminie Andrychów. Obawami podzieliłam się z moją ciocią - Haliną Markowską. Ona wywodzi się stąd. Jej ojciec stąd pochodzi. Poprosiliśmy tutaj księdza dziekana - proboszcza Parafii Św. Macieja - ks. Stanisława Czernika. Przyjechał i zobaczył jakiej klasy to jest zabytek. Doradził nam, aby postarać się najpierw o wpis do rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Tak zrobiłyśmy. Gdy wszystko było już załatwione przyjechały urzędniczki z Krakowa. Po wstępnej wycenie okazało się, że koszty remontu będą bardzo duże, nie było skąd wziąść na to, nikt z nas nie miał na tyle wolnych środków, żeby wspomóc remont. Poszliśmy do Urzędu Miejskiego. W porozumieniu z burmistrzem Andrychowa - pracownik urzędu Adam Gałosz wystarał się o dotację unijną i dalej zajął sie tematem. Urząd wydzierżawił od nas fragment gruntu na którym stoi kapliczka. Jest to teraz przez najbliższe 8 lat jego własność. Potem ogłoszono przetarg na remont kapliczki. Wygrała go Pani Maria Osielczak z Bielska. Od tamtej pory wszystkim zajął się już Urząd Miejski.

Tak wyglądała kapliczka przed remontem - jesień 2014

Bardzo chciałabym podziękować burmistrzowi Tomaszowi Żakowi, pani Danusi Trojak i Adamowi Gałoszowi, że się tym zajęli. Wszystko trwało 3 lata. To pierwsza kapliczka w gminie Andrychów, która została odrestaurowana. Jest najstarsza. - dodaje Pani Małgorzata.

Kapliczka była bardzo spękana - duże pęknięcie było w połowie figury Matki Bożej - wszystko to trzeba było ponaprawiać, uzupełnić. Sam remont kapliczki nie trwał długo. Zabrano ją w listopadzie 2013 r. w połowie miesiąca, a przywieziono na same święta Bożego Narodzenia 2014. Nie było na niej jeszcze liter i korony. Dorobiono to w ciągu kolejnego miesiąca.

Teraz krótka przerwa na sprawy urzędowe:

Pismo do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w sprawie kapliczki wpłynęło 31. marca 2011 r.

Urząd postanowił, że kamienna kapliczka z figurą Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej z 1775 r. w miejscowości Roczyny ze względu na swoje wartości artystyczne i historyczne kwalifikuje sie do objęcia ochroną prawną w formie wpisu do rejestru zabytków ruchomych województwa małopolskiego. Z takim wnioskiem wystąpił właściciel gruntu na którym stoi kapliczka. Do wniosku należało dołączyć: aktualny wypis z rejestru gruntów, wyrys z mapy ewidencyjnej dla działki z kapliczką, wszelkie posiadane informacje historyczne dot. kapliczki (zdjęcia, itp)

Tego rodzaju decyzja wydana przez Wojewódzkiego Konsewatora Zabytków oraz wpis do rejestru umożliwoa podjęcie dlaszych działań - w tym uzyskanie dotacji na przeprowadzenie profesjonalnych prac konserwatorskich. Fundusze na prace konserwatorskie można uzyskać z przeznaczonych na ten cel środków gminnych, środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego lub Małoposlkiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Formularze są dostępne na stronie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Dla tego rodzaju zabytków jak opisywana przez nas kapliczka Urząd nakazuje, aby prace naprawcze i konserwatorskie wykonywał wyłącznie dyplomowany konserwator dzieł sztuki specjalizujący sie w rzeźbie kamiennej.

Bardzo jestem wdzięczna - nie wierzyłam, że za mojego życia uda się to zrobić. Wszystkie dokumenty niezbędne do rejestracji pobrałam z internetu. Trochę się załamałyśmy gdy zobaczyłyśmy ile tego jest. Wysłaliśmy wszystko do Krakowa.

Po tym, jak wpisaliśmy ja do rejestru zabytków - Urząd Miejski przejął całą dalszą dokumentację.

Kapliczka była wcześniej częściowo pomalowana farbami - spowodowało to "odparzanie" warstw piaskowca, sprawiając, że kapliczka popadała w ruinę. Remontów tego rodzaju obiektów nie można przeprowadzać domowymi sposobami, bo najczęściej jeszcze bardziej można zniszczyć to, co się chciało uratować. Teraz - na wiosnę 2014, po remoncie jeszcze wszystko będzie zagruntowane odpowiednimi środkami. Ma to być zrobione w maju.

Gdyby nie była wpisana do rejestru zabytków - nie byłoby mowy o remoncie. Program tak wymagał, żeby kapliczka miała wpis do rejestru. Ludzie się dziwią, że to tyle kosztuje. Nie wiedzą jak dużą pracę musi wykonać konserwator. Po odkopaniu starej kapliczki okazało się, że na dole nie było fundamenu lecz cokół. On będzie teraz w Izbie Regionalnej. Ważna informacja - odkryto na nim datę 1773 - to na tym cokole była położona kapliczka. Kamień będzie znajdował się po oczyszczeniu w izbie regionalnej Ziemi Andrychowskiej.

Halina Markowska:

Wszystko zaczęło się od Stowarzyszenia Gospodyń Wiejskich w Andrychowie - mówi nam Halina Markowska - ciocia Małgorzaty Ogórek. Parę lat temu realizowałyśmy taki program - "Senior wspomaga seniora". Polegało to na tym, że odwiedzało się starszych ludzi, rozmawiało się z nimi. To właśnie z tych rozmów, z nieżyjącą już moją ciocią - Marią Smaza, która była siostrą mojego ojca wyszła historia tej kapliczki. Ciocia była jedyną osobą w tym miejscu, na Polanie, która cokolwiek na ten temat wiedziała. Ten dom teraz inaczej wygląda. To był dom rodzinny mojego ojca. - mówina Halina Markowska - dodając: Wróćmy do kapliczki. Kapliczka została wybudowana w 1775 r. Były to czasy zaborów. Czasy niespokojne. Dlaczego wybudowano kapliczkę - nie wiadomo. Tu jeszcze 150 lat temu był las. Stąd ten przysiółek nazywa się Polana. Tak to zostało, nawet ulica nazywa się Polana. Mówiono różnie - że kapliczkę zbudowano w podziekowaniu za coś, albo jako przeprosiny za grzech - nie wiadomo. Ten który odremontował kapliczkę - Błażej Kudłacik był bratem mojego prapradziadka. On w 1902 roku restaurował kapliczkę. Moja ciocia wspominała, że jak była dzieckiem, mogły to być lata dwudzieste tamtego wieku, pamięta, że był tutaj ksiądz z Andrychowa i na nowo poświęcał kapliczkę.

Kim był Błażej Kudłacik? Błażej był bardzo bogaty. Świadczył o tym fakt, że wujenka była 90 razy brana za kumę. Wtedy brało się za chrzesną matkę ludzi bogatych i nie wolno było odmówić. Jeszcze do niedawna tak było. Błażej Kudłacik wziął mojego dziadka pod swoją opiekę i dał mu ten majątek, zwany Polaną, który sięgał tam, aż po dział - do tego miejsca. Ożenił go i zaopiekował się jego rodziną. Błażej miał troje dzieci, które zmarły mu na tyfus jeszcze jako dzieci szkolne. Pomimo bogactwa - od śmierci nie dało się wykupić. Wkrótce potem zmarła wujenka. Po śmierci żony Błażej chodził codziennie do Andrychowa, do kościoła - modlić się. Własnie wtedy, jak była ta uroczystość w latach dwudziestych to ciocia pamięta jako dziecko, że mogła być taka rozmowa, że ksiądz mu powiedział, żeby nie chodził tak codziennie do kościoła, tylko żeby pomógł mojej babci przy gospodarstwie i przy dzieciach, a było ich w gospodarstwie dwanaścioro lub trzynaścioro.

Błażej pomagał. Zastosował się do tej rady. Pomagał babci. Był bardzo dobrym człowiekiem. Zmarł kiedy miał osiemdziesiąt lat. Będę szukała na cmentarzu - może jest po nim jakiś ślad. Powinien być. Figurka tak jak stwierdziła pani konserwator. jest rękodziełem najprawdopodobniej miejscowego rzeźbiarza czy rzemieślnika. Ma kształty barokowe, Jest to figurka Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Jest bardzo ładnie zrobiona. Co ciekawe - jak to było wszystko zrównane z ziemią to bardzo głęboko był jeszcze jeden taki cokół tam w środku z datą dwa lata wcześniejszą - 1773. Nic rześmy nie znaleźli - żadnego napisu czy informacji. Kamięń będzie zabrany do Izby Regionalnej do Andrychowa.

Najstarsza kapliczka w gminie Andrychów - została uratowana. Może stać następne 240 lat. Nie wiedziałabym tego wszystkiego, gdyby nie spotkania z ciocią. Była chora, zażywała dużo lekarstw. Miała kłopot z zapamiętaniem które lekarstwo zażyła - musiała mieć specjalnie przygotowane pudełko, z którego zażywała lekarstwa. Nie pamiętała nawet tego co robiła poprzedniego dnia. Zapytana czy pamięta dawne czasy - az podskoczyła - Pewnie że tak! Odpowiedziała.

Chodziłam ją odwiedzać. Zabrałam zeszyt i mówię do cioci - jedziemy - spisujemy! Mam wiele historii spisanych z życia codziennego od niej! Okazało się, że opowiedziała mi bardzo dużo. Ciocia była najstarszą mieszkanką tutaj. To kiedyś był drewniany dom w którym mieszkał mój ojciec i w którym mieszkała ciocia - Marysia Smaza - teraz jest juz przebudowany.

Ksiądz Stanisław Czernik pomógł nam na początku. Zaangażował się wskazał drogę od czego zacząć. Jak zobaczył kapliczkę - powiedział, że to zachwycające, że tyle lat stoi. Wszystko zaczęło się od rozmowy z ciocią. Dowiedzieliśmy się kto to był Błażej. Gosia (Małgorzata Ogórek) poprosiła mnie - ciociu pomóż coś z tym zrobic bo to się zwali!

Ksiądz w tym czasie projektował salkę katechetyczną na Brzezince. Zwróciłam się z prośbą, przedstawiłam sprawę, pokazałam zdjęcia. Potem rozpoczęliśmy kwestię papierów. Okazało się, że istnieje możliwość pozyskania środków na ten cel w ramach tzw. osi 4 Leader Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Byłam na zebraniu - to był październik.

Od tego momentu bardzo zaangażował się Pan Burmistrz Tomasz Żak i Pan Adam Gałosz. To był łańcuszek ludzi dobrej woli, że to się udało zrobić. Napewno są inne wazniejsze rzeczy do załatwienia, ale ta data na kapliczce była szokująca. 1775! To przecież najstarsza kapliczka w Gminie Andrychów. Ja tą kapliczkę widziałam od lat, ale dopiero rozmowa z ciocią natchnęła mnie, że trzeba coś zrobić, trzeba działać. Ciocia miała dobrą pamięć. Mam gruby zeszyt jej wspomnień. - dodaje Halina Markowska

Udało się. My jesteśmy gospodynie z Brzezinki. Całe życie Polana przynależała duchowo do Brzezinki. Miałyśmy momenty załamania. Nie można jednak było iść z kapeluszem i zbierać na remont, bo cena była olbrzymia. Nikt by nie dał tyle pieniędzy na składkę i remont.

Adam Gałosz: Dzięki staraniom Burmistrza i dobrej woli zarządu LGD Wadoviana obszar wiejski naszej gminy został włączony do Lokalnej Grupy działania Wadoviana i można było rozpocząć starania o pozyskanie środków na różnorodne działania w ramach tzw. osi 4 Leader Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Wśród rzeczonych działań istnieje działanie "Małe projekty". Są to róznorodne projekty, których wartość dofinansowania nie może przekroczyć 50 tys. zł. . Wielkość dofinansowania to 80% kosztów kwalifikowalnych inwestycji (bardzo często podatek  Vat uznawany jest za koszt niekwalifikowany) . Gmina Andrychów jesienią 2012 złożyła wniosek o dofinansowanie remontu zabytkowej kapliczki w Roczynach, który został pozytywnie zaopiniowany przez LGD Wadoviana oraz przeszedł pozytywnie ocenę Departamentu Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego. Po niej latem 2013 nastąpiło podpisanie umowy o dofinansowanie przyznającej środki na rzecz remontu kapliczki.

To dzięki tym Gospodyniom - udało się! Od lewej - Małgorzata Ogórek, po prawej - jej ciocia - Halina Markowska.

Teraz w myślach i planach jest remont kolejnej kapliczki - pięknej kapliczki słupowej z roku 1802, która stoi nieopodal. Panie, które przyjechały tutaj z Krakowa z ochrony zabytków powiedziały, że jest piękna, unikatowa.

Remont wymagał też pozwolenia na budowę. Tu pomogła Pani Małgorzata Magiera. Znaleźliśmy po drodze wspaniałych ludzi. Pomogła też sąsiadka Danusia Trojak, która pracuje w urzedzie. Łańcuch ludzi dobrej woli. To dzięki wspólnym działaniom - udało się! Pierwsze zwątpienie przyszło jak zobaczyłam wnioski o wpis do rejestru zabytków. Potem w urzędzie, jak dowiedzieliśmy się ile trzeba dodatkowych papierów, pozwoleń itp. Nie poddałyśmy się. Przetarliśmy szlaki tego rodzaju remontów. Wszyscy uczyliśmy się co i jak trzeba po kolei załatwić. To ważne, bo kolejni właściciele gruntów na których stoja kapliczki zastanawiają się nad możliwościami ich remontu. Dowiedzieliśmy się, że Na Brzegach również kilkudziesięciu mieszkańców stara się odrestaurować tamtejszą kapliczkę. Ona również jest bardzo piękna.


Małgorzata Ogórek wspomina:

Pamiętam, że jak byłam dzieckiem na 1 maja trzeba było nazbierać kwiatków, nazbierać choiny, wieniec się robiło, kwiatki sie dawało z bibuły. Ubierało się bo kapliczka ma figure Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. Tu nie śpiewano nabożeństw majowych, tylko koło sklepu. Nie wiemy dlaczego, bo ponoć nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak właśnie było.

Ta kapliczka ma tez swoje niewyjaśnione, niemal cudowne historie. Pamiętem, że kiedyś mój wujek opowiadał, bo tu kiedyś nie było drogi tylko wozili drzewo z lasu, nie było domu i z lasu wozili drzewo koło kapliczki - ten Wujek Paweł jechał na wozie i uratowała go kapliczka! Może zepsuły się hamulce i wóz jechał za szybko. To właśnie wtedy pękła figura. Wóz z drzewem uderzył w kapliczkę i wujkowi nic się nie stało. Wóz zatrzymał się.

Drugi raz kapliczka prawdopodobnie uratowała życie mojego brata. Dawniej przywożono wozem ziemniaki, czy buraki. Stał wóz wujka Pawła - podparty kamieniem, podłożonym pod koło. Mój brat był mały, mnie nie było jeszcze na świecie - mama opowiadała, że brat skakał po wozie wujka Pawła i ten wóz odblokował się. Wóz ruszył. Na szczęście nie jechał z bratem daleko - uderzył w kapliczkę. Wóz się złamał, a brata wyrzuciło w powietrze i spadł - nic sobie nie robiąc.

W poświęceniu kapliczki uczestniczyły władze samorządowe, rodziny wywodzące się z rodu Błażeja Kudłacika, a samo spotkanie stało się miłą okazją do odwiedzin i wspólnych spotkań w rodzinnym gronie.

Poniżej - fotografie z poświęcenia kapliczki po jej odrestaurowaniu: 5. Lutego 2014 roku. Godzina 12.00. Autor fotografii: Łukasz Gieruszczak - Nowiny Andrychowskie. Na stronie internetowej Nowin Andrychowskich znajduje sie fotoreportaż dokumentujący fakt poświęcenia kapliczki po remoncie.


Foto: Łukasz Gieruszczak


Foto: Łukasz Gieruszczak


Foto: Łukasz Gieruszczak


Foto: Łukasz Gieruszczak


Foto: Łukasz Gieruszczak


Foto: Łukasz Gieruszczak

Postaramy się dla Was zebrać wszystkie informacje i kolejność w jakiej postępował remont kapliczki. Będzie to swego rodzaju przewodnik dla kolejnych osób, które chciałyby pomóc przetrwać kolejnym kapliczkom, które bez naszej pomocy - nie przeżyją.

Sugerujemy też, że warto byłoby uwiecznić nazwiska osób szczególnie zaangażowanych w ratowanie kapliczki, datę jej odrestaurowania oraz nazwę programu z którego pozyskano dofinansowanie. To również ciekawe dane historyczne dla przyszłych pokoleń. Może wzorem innych kapliczek - jakaś niewielka, trwała tabliczka przytwierdzona z tyłu cokołu?

A teraz zapraszamy Was do obejrzenia stanu kapliczki w Roczynach na ulicy Polana na dzień 9. lutego 2014 r. Jak widać - zima tego roku była (jest) sroga! :)

Adam Gałosz: Co do procedury, to w ramach małych projektów wnioskodawcą nie musi koniecznie być gmina, może być nim np. Towarzystwo Miłośników Andrychowa - TMA - wtedy Vat będzie kosztem kwalifikowanym. Problem jest niestety taki, iż przyznane dofinansowanie to nie są pieniądze tylko umowa, po realizacji której pieniądze są wypłacane.
Wcześniej całość kwoty inwestycji  trzeba zabezpieczyć ze środków własnych. Tutaj TMA musiałoby ogłosić zbiórkę lub część środków pozyskać z dotacji gminnej.
By starać się o dotację kapliczka musi być wpisana do rejestru zabytków Małopolskiego Wojewódzkiego  Konserwatora Zabytków. Procedura wpisu jest dość długotrwała i wymaga wykonania dokumentacji konserwatorskiej. Kolejny krok to złożenie wniosku o dofinansowanie - można go złożyć w ramach ogłoszonych naborów ( przeważnie 2 x w roku) Prosimy śledzić stronę internetową : http://www.wadoviana.pl - aby dowiedzieć się więcej na temat ogłaszanych naborów oraz ich terminów. 

Kolejny problem to fakt, że kapliczki znajdujące się na terenie miasta nie mogą być finansowane z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). Tutaj rola TMA jest nie do przecenienia. W razie pytań lub nieścisłości proszę dzwonić lub pisać: Adam Gałosz, kierownik Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miejskiego w Andrychowie, tel.33 842 99 21 email: adam.galosz@andrychow.eu

Uwaga! Artykuł w trakcie uzupełniania!

Jarosław Skupień



andrychow.pl © 2002
http://www.andrychow.pl/