Sobota , 25 Listopada 2017 - 10:09 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Auto-Serwis TROJAK - Pomoc drogowa, Kompleksowe Naprawy Powypadkowe · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:357
Miesiąc:23493
Ten rok:337357
Ogólnie:5108898

Od dnia 01.05.2002
Żydzi andrychowscy
(Data publikacji 03-Wrz-2003, Odsłon: 20126) Strona gotowa do druku
60 rocznica likwidacji Getta żydowskiego w Andrychowie

Żydzi andrychowscy

02.11.2003 - 60 Rocznica likwidacji Getta

1 września 1939 roku rozpoczęła się agresja Niemiec hitlerowskich na Polskę. Już po trzech dniach grupa niemieckiej armii "Południe" zajęła Andrychów. Za wojskiem 4 września 1939 do Andrychowa wkroczyły niemieckie władze okupacyjne, które utworzyły nowe urzędy w mieście. Hitlerowcy anektowali i włączyli do Rzeszy północno - zachodnie ziemie Polski. Wraz z zachodnią częścią województwa krakowskiego włączono do Rzeszy także Andrychów. Od samego początku tereny te poddane zostały szczególnym restrykcjom okupanta mającą na celu wyniszczenie i wynarodowienie ludności polskiej. 

Tak jak w hitlerowskich Niemczech tak i tu pierwszymi ofiarami nowego ładu stali się Żydzi. W chwili wybuchu wojny ludność pochodzenia żydowskiego liczyła 387 mieszkańców, która prawie w całości opuściła miasto w wyniku działań wojennych. Około 70% powróciło do Andrychowa, a reszta dotarła do wschodniej Polski, którą z kolei zajęli Rosjanie. Łącznie około 270 Żydów powróciło do Andrychowa z wojennej tułaczki. W dniach od 17-21 grudnia 1939 roku Niemcy przeprowadzili spis ludnościowy w wyniku, którego okazało się że w mieście jest 370 Żydów. W tym około 1/3 część stanowili uciekinierzy ze Śląska Cieszyńskiego. 

Po wkroczeniu do miasta Niemcy usunęli Żydów z co bardziej reprezentacyjnych budynków przeznaczając je pod siedziby administracji niemieckiej, wojska, policji, SS. Żydowskie sklepy zostały odebrane właścicielom i przekazane w ręce tzw. mężów zaufania. 24 listopada 1939 roku Niemcy podpalili synagogę. Synagoga powstała w 1885 roku. Wybudowano ją w stylu niemieckich synagog postępowych. Synagoga mieściła 600 miejsc siedzących. Dla kobiet zbudowano galerię. Posiadała doskonałą akustykę. Była chlubą gminy żydowskiej. Niemcy swą nienawiść do Żydów rozłożyli jakby na raty. Pierwsze stworzyli getto moralne w celu unicestwienia i oddzielenia tej społeczności od mieszkających z nimi Polaków przez całe stulecia. Kiedy już udało się odseparować Żydów od reszty społeczeństwa wówczas pełną parą ruszył program pracy przymusowej. 

26 września 1941 roku utworzono getto w Andrychowie. Niemcy chcąc utworzyć getto dla Żydów wysiedlili Polaków z całej części miasta w trójkącie ulic: Szewska, Brzegi, Kośvitzkiego. Bezceremonialnie usunięto wszystkich Polaków z ich własnych domów, zezwalając jedynie na zabranie ręcznego bagażu. W ciągu paru zaledwie dni nastąpiła wyjątkowa migracja Żydów na miejsce Polaków i odwrotnie. Z tym, że żydowskie domy były już zajęte przez Niemców i volksdeutschów, a Polakom zostały biedne, stare 100-letnie mieszkania. Część Polaków przeniosła się do swoich rodzin. Krzywda i cierpienia dotknęły nie tylko Żydów. Część ludności żydowskiej bez względu na wiek czy płeć została skierowana do regulacji rzeki Wieprzówki. Getto przewidziane było na około 300 osób. Środkową część getta przy ulicy Brzegi otoczono dwumetrową siatką, a pozostałe ulice pozostawiono otwarte. Było to małe getto. Ale jak się później jeszcze miało okazać całkowicie wystarczające. Andrychowskie getto w swym założeniu pomyślane było jako obóz pracy, poligon doświadczalny dla ciemiężycieli. Niemcy ze względu na bliskość Auschwitz chcieli zrobić z tego getta wizytówkę humanitarnego traktowania Żydów. Stąd częste wizyty przedstawicieli Czerwonego Krzyża przy okazji podobnych wizyt w Auschwitz. Getto było właściwie otwarte, pilnowane przez samych Żydów. Przekonani byli, że wewnętrzna dyscyplina, solidna praca dadzą im poczucie przetrwania. Zasada ocalenia przez pracę tu się Niemcom sprawdzała. 

Stąd, pomimo otwartego getta ucieczek właściwie nie było. Niemcy otaczali Żydów fałszywą troską informując ich o ewentualnych kontrolach. Przymykali oczy na kontakty ze światem zewnętrznym, kwestie zaopatrzenia w żywność. Oczywiście odbywało się to nie za darmo. Jednocześnie obóz odwiedzały komisje lekarskie, które w trosce o zdrowie Żydów kierowały ich na leczenie do Auschwitz. Dotyczyło to głównie osób starszych, chorych, dzieci do lat 10-ciu. W getcie panowała wzorowa czystość i porządek. Miejscowe władze okupacyjne szczególnie z tego faktu były dumne. Może dlatego nie było tu żadnych chorób zarazy, czy epidemii. Pozwolono Żydom na dokonywanie drobnych zakupów w zorganizowanym na terenie getta sklepiku. W sterylnych warunkach prowadzono wspólną kuchnię. Zaopatrzono ich w kartki żywnościowe i przy minimalnych porcjach można było przeżyć. Zatem wizyty komisji Czerwonego Krzyża wyższych władz okupacyjnych dawały złudny obraz surrealistycznego piekła. W tej trudnej sytuacji materialnej znaleźli się ludzie - Polacy, którzy z potrzeby serca nieśli pomoc głodującym Żydom, ryzykując przy tym własnym życiem. Do takich należeli między innymi pp Kazimierz Kreczmer, Ludwik Zacny, Stanisław Zacny i inni. Te przykłady świadczą, że części mieszkańców Andrychowa nie była obojętna sytuacja ludzi, którzy znaleźli się za drutami. 

Getto andrychowskie od samego początku przewidziane było jako getto rotacyjne. Część wywożono do Auschwitz a z kolei tu przywożono Żydów z innych miejscowości: Nidku, Inwałdu, Czańca, Kęt, Żywca - Zabłocia i Białej. 

Po początkowym zagęszczeniu getto zaczęło się powoli kurczyć. Systematycznie dokonywano selekcji i wywożono. Największe wywózki odnotowano :

  • 03.07.1942 spędzono Żydów na "Palestynę" przy ul. Batorego i pewną liczbę wywieziono do Wadowic /około 60 /,
  • 15.09.1942 wywieziono duży transport Żydów, około 200 osób do Auschwitz.

W maju 1943 roku getto zostało przejęte przez gestapo a obóz zmienił nazwę "Obóz Żydowski Urzędu Gospodarki Wodnej w Katowicach, Oddział w Bielsku, budowa w Andrychowie". Dokonano spisu żydowskich sił roboczych na terenie Andrychowa. "Zusammenstelheng der jüdischen Arbeitskrafte im Bezirk Andrichau". Zatwierdzony w Bielsku dnia 26 czerwca 1943 przez Wodno Gospodarczy Urząd w Katowicach "Wasserwirtschaftsamt Kattowitz Aussenstelle Bielitz". 

W wykazie tym jest 150 nazwisk żydowskich zatrudnionych przy regulacji rzeki Wieprzówki. W tym 47 kobiet, 10 chłopców po 14 lat i jedna Żydówka 15 - letnia. Najstarszy mężczyzna miał 68 lat. Znajduje się tam wykaz mężczyzn w wieku od 17 do 60 lat zbadanych przez Komisję Lekarską na podstawie zarządzenia szefa SS. "Verzeichnis der jüdischen Männer im Alter vom 17-60 Jahre". Na przebadanych 89 Żydów z Andrychowa Komisja uznała za zdolnych do pracy 34. Żonatych było 55. Ze wsi Inwałd, Nidek, Wieprz zebrano 7 Żydów. W tym tylko 1 był zdolny. Ten wykaz osób daje przegląd stanu zdrowia wyczerpanych Żydów i ich dalszą drogę do Auschwitz. Getto w Andrychowie ciągle się kurczyło. Zostawali najsilniejsi, zdrowi a ci co zrobili swoje musieli odejść. W czasie trwania getta zmarło 8 Żydów śmiercią naturalną. W przypadku śmierci rodzina, koledzy, sąsiedzi brali przepustki na miasto i odprowadzali zwłoki na kirkut. W takim pogrzebie brało udział około 20 osób. Była to okazja popatrzeć jeszcze raz na swoje miasto być może ostatni raz.

02.11.1943 nastąpiła całkowita likwidacja getta w Andrychowie wywożąc resztki około 40 osób w głąb Niemiec. Według wspomnień naocznych świadków Niemcy tego dnia uformowali w trójki z Żydów w kolumnę marszową i od strony ulicy Kośvitzkiego prowadzili ich przez miasto w kierunku Kęt. Całe miasto wyległo na chodniki zwłaszcza, że Niemcy do tego zachęcali. Różne były reakcje mieszkańców miasta. Jedni pomachali ręką na pożegnanie, znali się przecież a jeszcze inni pluli na chodniki. To było ich ostatnie pożegnanie z Andrychowem.

E.W.Szlagor

[Powrót do działu Historia miasta | Powrót do spisu działów ]

PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.