Sobota , 25 Listopada 2017 - 06:36 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Pompy do wody SPM Jedność · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:231
Miesiąc:23367
Ten rok:337231
Ogólnie:5108772

Od dnia 01.05.2002
Emilia Berndsen - Poetka
(Data publikacji 08-Lut-2007, Odsłon: 18877) Strona gotowa do druku
By każdy pieśń drogi swej odnalazł

By każdy pieśń drogi swej odnalazł ...

Emilia Berndsen

Cóż z wiedzy takiej
i wielkiej mądrości,
którą się tylko
sobie zachowuje?

Lepiej mniej wiedzieć, 
lecz innym udzielać,
chociaż to nieco
trudu kosztuje!

 

Aktualności

 

W drugą rocznicę śmierci Jana Pawła II, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w Warszawie wydała "Pieśń o chłopcu spod wadowickiego nieba" ilustrując książkę zdjęciami z okresu dzieciństwa i młodości Karola Wojtyły, przez co poemat zyskał dodatkowy walor dokumentu historycznego.

Spotkanie autorskie z Emilią Berndsen połączone z promocją książki odbędzie się dnia 18 maja 2007 r. o godzinie 12.00 w Pałacu Kultury w Warszawie (Międzynarodowe Targi Ksiażki). W Andrychowie książkę można nabyć w sklepie "Familia" - ul. Rynek 3.

To trzynasta pozycja ksiażkowa w dorobku autorki.

Poetka - Emilia Berndsen z domu Torczewska urodziła się 20 kwietnia 1935 w Sułkowicach k/Andrychowa jako najstarsza z pięciorga rodzeństwa w niezbyt zamożnej, ale rozśpiewanej, muzykalnej i pobożnej rodzinie.

Dzieciństwo naznaczone II wojną światową - a w konsekwencji wysiedlenie z pięknie położonego nad rzeką Rzyczanką, otoczonego sadem i niebotycznymi drzewami, obszernego drewnianego domu (który wkrótce potem został zburzony przez niemieckiego "bauera "), niepewność losu, poniewierka, czasem głód i chłód, pokonywanie wielu kilometrów do szkoły w Targanicach - już od 6 roku życia, a w czasie wakacji pasienie krów za chleb i mleko lub zbieranie leśnych jagód - to w tamtym czasie los jej i wielu dzieci zbiedzonego pogórza beskidzkiego ówczesnego czasu. Pierwsze lata po wojnie, gdy rodzina musiała dorabiać się "od zera" - łącznie z dachem nad głową - naznaczone były także trudem i pracą na miarę dziecięcych sił, ale do zwolnionej przez Niemców szkoły powszechnej w Sułkowicach było już bliżej. Emilia ukończyła ją w 1948, a w następnych latach szkołę zawodową i Technikum Mechaniczne dla Pracujących przy Wytwórni Silników Wysokoprężnych w Andrychowie, gdzie też w 16 roku życia otrzymała pracę. Była tokarzem, kontrolerem, pomiarowcem, technologiem - przepracowała w fabryce 31 lat.

W roku 1955, jako wyróżniająca się w pracy zawodowej i społecznej pracownica, została wydelegowana przez Zakład pracy wydelegowana na V Światowy Festiwal Młodzieży w Warszawie. Tam poznała swego przyszłego męża Günthera, uczestniczącego w delegacji młodzieży zachodnioniemieckiej.

Po kilkuletniej korespondencji i nauce języka - w roku 1960 zawarli związek małżeński postanawiając żyć w Polsce. Tu na otrzymanej od rodziców działce wybudowali dom, doczekali się córek, mąż ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach, a potem w systemie zaocznym studia germanistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim.

Po osiągnięciu stabilizacji życiowej i pożegnaniu się z lekkoatletyką, którą uprawiała z dużym sukcesem w Ludowych Zespołach Sportowych (kadra wojewódzka) - pani Emilia sięga po pióro.

Debiutowała na łamach gazety "Metalowiec" w 1974, a jej pierwszy tomik wierszy "Kwitnienie kasztanu " wydany w 1980 staraniem Zakładowego Domu Kultury AZPB, kończył wiersz, w którym zawarła swoje życiowe credo :

Nie tylko chlebem

Nie dam się połknąć Dniu bez reszty
co się do mnie złotym cielcem mizdrzy
głosu ocalę tyle by starczyło
na przywołanie płatka ciszy

I gest dłoni zachowam którym z czoła
troski odgarnę jak przydługą grzywkę
by rozjaśnionym spojrzeniem odszukać
zaplątaną w trawie stokrotkę

Opuszkiem palca miejsce wytopię
na oszronionym witrażu Spraw
by przez szpareczkę choć niewielką
móc na serio podglądać świat
i ludzkiego bytu
tę dobrą stronę

Nie dam się połknąć Dniu bez reszty
uczepię się swoich oczu
nasłonecznię krwi własnej glebę
a w testamencie napiszę
żyłam
bo nie tylko chlebem

Z czasem jej wiersze ukazują się w różnych gazetach. regionalnych i ogólnopolskich, a wydany przez Grupę Literacką "Gronie" w Żywcu (1984) tomik "Na zielonym tle" był jakby zwierciadlanym odbiciem Autorki w jej różnych rolach życiowych - żony, matki i pracującej zawodowo kobiety, ale i nie zaniedbującej spraw duszy.

Polka

Niemożliwie rzeczywista
jak w najlepszej operetce
Millöckera

zanurzona w życie
rękami obiema

w skowronkach cała
i w książkach

urody i polskości
wieczna kapłanka

Maria i Marta
w jednej osobie

cierpliwie stoi
w kolejce sklepowej

 

Taka sobie codzienność

Taka sobie codzienność -
klacz nieokiełzana,
unosi mnie - kiepskiego jeźdźca
bez siodła, bez strzemienia.

Grzywy jej rozwichrzonej
jedną ręką kurczowo się trzymam,
drugą, osłabłą od pędu,
po kwiaty paproci sięgam.

Głową gwiazdy potrącam,
twarzą chmury rozcinam jak mieczem,
że nogi me kolcami głogów
ranione są, nie baczę.

Taka sobie codzienność,
czasem szara i beznadziejna,
czasem radosna, szczęśliwa…
Niczym nietrwała, wciąż zmienna.

I tak z tej tworzę codzienności
życia mojego kolorową treść:
barwy zielonej w niej najwięcej,
bo kocham ją taką, jaka jest.

 

Ruleta Czasu

Fiołkowe szkło nocy
rozprysło się w nieskończoną ilość
srebrnych tajemnic.

Kręci się ruleta czasu.

 

(...)

Patrz często w błękit gdy cierpisz
- mawiał stary proboszcz - i sam
nie wiedział dlaczego
przynosi to ulgę.

Rozgarniam zieleń białą dłonią,
szukając czterolistnej.

Gram w Życie
i stawiam
na Krzyż.

Kolejny tomik "Słońce w kłosach" (1990), jest swoistym podziękowaniem kierowanym do Stwórcy, ale też do ludzi, którzy życzliwie odcisnęli swój ślad w życiorysie autorki. Na pierwszym miejscu Berndsenowa stawia Papieża - Polaka, jednak z wdzięcznością wspomina też swych rodziców, księży pracujących w jej parafii, społeczników, działaczy " Solidarności", do których także przez wiele lat należała.

Znak Krzyża

Gestem dziecięco łatwym
Znak czynię -
drzwi dnia nim otwieram
jak kluczem
który nigdy się nie gubi:
w Imię Ojca - czyli Dobra
i Syna - czyli Miłości
i Ducha Świętego - Mądrości pokornej
ale Ty wiesz
Chrystusie
ile Twojej łaski potrzeba
by nie stał się znakiem
któremu
sprzeciwiać się będę
życiem…

 

Jan Paweł II

Serce ma pełne Światła
jak ręce Boga

Sługa Ziemi i Nieba
pokorą mocny

świat zadrzewia Ewangelią
ból nie do przyjęcia
z Matką dzieląc
Jasnogórską
i do godności serc naszych puka
wołając
"Nie zostawiajcie mnie samego" -
co brzmi jak echo
płynące
od Góry Oliwnej

 

Ilekroć od ludzi wracam

Uwierz
nie jest tak
że wilkiem człowiekowi
człowiek

Tylko dłoń rozchyl
nim ją komuś podasz
tylko serce otwórz
nim słowo wypowiesz

a sam puentę wysnujesz
ze słów warkoczy :

- ilekroć od ludzi wracam
wracam pogodniejszy.

Oprócz wierszy dla dorosłych, fraszek, ballad i piosenek, powstawały utwory dla dzieci, pisane dla córek. Te jednak wiersze pozostawały w szufladzie. Dopiero z chwilą pojawienia się ukochanych wnucząt, wierszy tych poczęło przybywać z mottem "Spieszmy się kochać dzieci - tak szybko wyrastają".

I tak w latach 1997 - 2006 ukazało się 6 tytułów książek z mnóstwem wierszy dla najmłodszych i starszych dzieci - z ilustracjami córki Eleonory.

Redakcja wydawanego w Warszawie kwartalnika "Poezja i Dziecko" (1/13/2006) wręcz entuzjastycznie potraktowała jeden z tych tomików : "Trafił się nam kęsek nie lada jaki, bo poetycka książeczka "Ćwierkały raz wróble "... W tej książeczce bohaterem jest nie tylko wróbel, ale także takie ptaki jak dzięcioł, sroka, wrona, puszczyk, szpak i inne. Pisarka zakochana jest w ptakach, w zwierzętach, w przyrodzie... Wiersz pt." Wróbelek " bardzo nam się podoba. Tak właśnie należy pisać dla 6 -7 latków, zachowując umiar i spokój, ale i olimpijską miarę. Stąd wierzymy, że twórczość dla dzieci Emilii Berndsen przebije się na ogólnopolskim forum, bo z pewnością Jej pięknej pasji i talentowi należy się uznanie".

I dalej w tymże kwartalniku Redaktor Jędrzej Konieczka pisze : "Najogólniej z tomiku na tomik, poezja dla dzieci Emilii Berndsen staje się coraz bardziej dojrzała, coraz bardziej rozluźniona formalnie, sięga do nowoczesnych środków wyrazu. Poetka pisze coraz prościej i coraz lepiej, towarzyszy temu celność obserwacji i pointy, oryginalna metaforyka.

Oto tylko jeden przykład :

(...)

Na najwyższej gałązce
kwitnącej czereśni
jak na palcu wzniesionym
białej baletnicy,
szpak się zaczepił
czarnym wykrzyknikiem.
Uniósł w górę dziobek,
w strunę się wyprężył.

Trzeba podkreślić, że do takiej poezji dochodzi się po długich latach terminowania, i że stoi za nią niezachwiana wiara w siłę sztuki".

Domowy ołtarzyk

Jedna stokrotka,
jeden listeczek,
druga stokrotka,
drugi listeczek.
Trzy barwne bratki
jeszcze dołożę,
będzie bukiecik
dla Matki Bożej.

Na ołtarzyku,
gdzie się modlimy,
włożę je w dzbanek
z brązowej gliny.
Powiem Maryi
i Panu Bogu:
- Te piękne kwiatki
z mego ogrodu!

(Gdzie dziecko u mamusi - tam wiersz być musi)

 

Nie szkoda nóg

Po ścieżynce
po łące
nad rzeczką
gdzie słońce
tupu tupu tup - nie szkoda nóg!

Ziele powąchać
z wiatrem popląsać
skoki poćwiczyć
drzewa policzyć:
tak tak tak tak poznawać świat!

Czy w południe
czy z wieczora
piękniej
zdrowiej
niż z telewizora!
tupu tupu tup - nie szkoda nóg!

(Te wspaniałe dzieci małe)

 

Do Dobrego Pasterza westchnienie poranne

Zapraszam Cię, Jezu,
w mój nowy dzień,
niech mnie prowadzi
Twej laski cień

i niesie Twoje ramię.

Zapraszamy Panią do naszej szkoły. Bardzo nam się podobają Pani wiersze, chętnie je czytamy i uczymy się na pamięć - takie listy często przychodzą do Sułkowic. Emilia Berndsen odbyła ponad 400 spotkań nie tylko z dziećmi, ale również z dorosłymi czytelnikami. Szuka też różnych sposobów, by wiersze, nie tylko jej, trafiały "pod strzechy". Opracowała scenariusze jasełek oraz różnotematycznych przedstawień szkolnych, społecznie prowadziła dziecięce kółka teatralne. Z tych doświadczeń zrodziły się tomiki "Z obfitości serca" (1999) i "Skarby grudniowego nieba" (2002), w większości zawierające wiersze okolicznościowe piosenki i kolędy. Spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników. Droga Pani Emilio - pisała katechetka z Olsztyna - wdzięczna jestem Panu Bogu, że postawił Panią na mojej drodze. Pani książeczka "Z obfitości serca" zostanie wykorzystana dziesiątki, a może i setki razy. Jest dla mnie ogromną pomocą w przygotowaniu różnych uroczystości. A z Chrzanowa nadszedł list: W imieniu Klubu Inteligencji Katolickiej chcę podziękować za piękne wiersze w tomiku "Błogosławiony grudzień". Wykorzystaliśmy je do scenariusza widowiska pt. "Przyszliśmy tu po kolędzie", które było odegrane w czasie spotkania opłatkowego. Dawny katecheta andrychowski, dziś zasłużony kapłan-senior, też gratulował pomysłu: Książeczka "Z obfitości serca" wionęła na mnie młodością, kiedy to za moich czasów katechetycznych wyszukiwałem wierszyków na różne okazje. Ile byłbym skorzystał, gdyby te ciepłe strofy ukazały się in illo tempore!".

Moja kolęda wigilijna

Dziecino Boża
dziś najuboższa
łamię się z Tobą
opłatkiem wiersza

Przed Majestatem
Twym słów nie staje
lecz nie gardź Jezu
polskim zwyczajem

Na tym opłatku
nie miód się złoci
lecz łza wzruszenia
że znów się rodzisz

że ogień krzepnie
że blask ciemnieje
choć trudno pojąć -
serce topnieje

spowity w biedę
niesiesz nam Życie
o bądź poznany
na całym świecie

Wszechmiłujący
Baranku Boży
świat wojujący
prowadź do zgody!

(Skarby grudniowego nieba)

Dwunastym tomikiem Emilii Berndsen jest wydana w 2006 r. "Pieśń o Chłopcu spod wadowickiego błękitu", wierszowana opowieść o dziecięcych i młodzieńczych latach Karola Wojtyły, dziś Sługi Bożego Jana Pawła II.

Dr Marian Gancarczyk, polonista i pedagog, tak scharakteryzował tę książeczkę: Poemat zaczyna się parafrazą znamiennych słów Papieża: "Wszystko zaczęło się w Wadowicach…". Po każdej części lub w jej obrębie są celne cytaty, głównie ze Słowackiego i z samego Wojtyły, lecz również innych autorów, zwłaszcza świętych polskich i zagranicznych; czasem Autorka dopowiada krótki komentarz albo nawet włącza w tekst piosenki i kołysanki, a to ożywia i upodabnia częściowo do dawnych, nawet średniowiecznych ksiąg pisanych ręcznie. Przez cały poemat powraca do nas - w ciągłych przemianach i perypetiach - mały Karolek, dorastający Karolek i wreszcie "Karol - człowiek, który został papieżem". Towarzyszy temu odwoływanie do lektury Karola - filozoficznej teologicznej i maryjnej, jakby Jego prywatna biblioteka i świadectwo "wspinania się wzwyż", co może się kojarzyć, z jednej strony, z pracą w kamieniołomach i w fabryce chemicznej, a z drugiej - z duchowym doskonaleniem się aż do progu nadziei oraz - pewnej już dzisiaj, "szybkiej świętości".

III

A u Wojtyłów - mały Karol
wzrastał i radość rozsiewał.
W domu rodzinnym, jak ptaszę w gniazdku,
słońca mądrości nabiera.

Tak chętnie słuchał nabożnych pieśni,
psalmów i kolęd radosnych…
Oj, naśpiewali mu się rodzice -
przy pieśniach skrzydła mu rosły.

Pytań dojrzałych zadawał wiele,
świata i rzeczy ciekawy,
modlitw się uczył chętnie na pamięć,
nie stronił też od zabawy.

Kiedyś umoczył buty w kałużach,
liście zbierał i żołędzie,
a mama mówi swojej sąsiadce:
- mój synek kimś wielkim będzie!

Z bratem Edmundem lubił się droczyć
lub hasał z nim "na barana"
a na dobranoc z radością w sercu
do snu śpiewała mu mama.

Kilkaset opublikowanych wierszy i wiele jeszcze w szufladzie, w zeszytach, w sercu … A w każdym ważne przesłanie, ba! - prośba wręcz, by wielbić Boga i na co dzień kierować się zasadami wiary, by w człowieku widzieć bliźniego swego, by kochać Ojczyznę, cieszyć się jej pięknem, ale też szanować wielki Boży dar - Przyrodę.

(...)

Pojechałabym ja może
gdzieś na obce ziemie,
gdyby mnie nie zauroczył
Kocierski Gościniec.
Serce mi się zaplątało
w jego serpentynach,
zagubiły mi się oczy
w jodłach i brzezinach…

Poetka jest wierna nie tylko miłości do ziemi rodzinnej, ale i wszystkim innym zasadom głoszonym w swoich utworach: Bo to nie to, by się człowiek zmienił, lecz by pieśń drogi swej odnalazł, pojął i pokochał, a w niej drugiego człowieka…

Wspomnienia, myśli, fragmenty wywiadów …

O dzieciństwie i młodości :

Było, jak wszystkie dzieciństwa moich rówieśników z Podbeskidzia, zbyt krótkie i przepełnione pracą. Wojna, poczucie strachu i niepewności, wysiedlenie, codzienne pokonywanie wielu kilometrów do szkoły… Czasy powojenny były dla mnie okresem łapczywego pochłaniania książek; pożyczałam je za cukierek, za ciastko… Czytałam nocami, gdy zabrakło dnia, wypełnionego praca przy gospodarstwie. Od kolebki lubiłam śpiew i muzykę. Ojciec, dalszy kuzyn słynnego poety ludowego Jantka z Bugaja (Antoni Kucharczyk), znał i nauczył nas, dzieci, wielu piosenek. Nie oplewiłam grzędy, nie nabrałam wody ze studni, nie napasłam naszej jedynej krowy-karmicielki, by sobie przy tym nie pośpiewać… W piosenkach urzekała mnie nie tylko melodia, ale i ich treść - proste, rymowane słowa, wywołujące radość, wzruszenie, smutek… Mama umiała na pamięć dużo wierszy, które nam przekazała, a nawet organizowała domowe konkursy recytatorskie, obdzielając dzieci skromnymi nagrodami.

O dzieciach :

Uważam, że każde dziecko ma wrodzoną wrażliwość artystyczną (nie znaczy - talent), a obowiązkiem dorosłych jest tę iskierkę rozpłomienić ucząc dzieci śpiewu, recytacji, tańca, teatru, rysowania. Najlepiej przez wspólną zabawę. Przynosi to dzieciom autentyczną radość, a także jest podstawą do dalszego samokształcenia…

O początkach twórczości :

Wiersze układałam, zainspirowana przez mamę, niemal od dziecka, ale były to takie okolicznościowe wierszyki - na imieniny, na wesela, na zakończenie roku szkolnego… Później stale ciągnęło mnie do pisania, ale trudno mi było nawet sobie wyobrazić, że mogę zostać poetką. Poeta był dla mnie jak pół-bóg! Dopiero po odchowaniu dzieci odważyłam się publicznie przyznać do tworzenia. Odwagi dodał mi Henryk Biłka, poeta z dużym dorobkiem literackim, który przeprowadził się z Żywca do Andrychowa.


O rodzinie :

Współczesna rodzina bardzo się różni od tej, zapamiętanej z czasów mojego dzieciństwa. Ludzie żyją bez porównania dostatniej, mają większy dostęp do postępu, nowoczesności, chcą się otaczać przedmiotami ułatwiającymi pracę, zapewniającymi rozrywkę, stąd coraz bardziej zabiegają o pieniądze, zarazem w coraz większym stopniu ulegają rozleniwieniu duchowemu. Tępieje w nas wrażliwość, smutniejemy…

O młodzieży :

Dzisiejsi młodzi są zagubieni. Fascynuje ich postęp, mają - jak od wieków - marzenia, by bardziej "być" niż "mieć", a równocześnie prasa, telewizja karmią ich wartościami antywychowawczymi. Często myślę: jak oni to wytrzymują? Czy znajdą w sobie siłę, by się uwolnić od tych brudów, którymi karmi ich ręka dorosłych? A prawdziwych autorytetów tak mało…

O szkole :

Szkoła kładzie zbyt mały akcent na duchowy rozwój człowieka. Jest jakaś zagubiona, całą uwagę skupia się na pielęgnowaniu własnej działki - czyli przedmiotu nauczania - zapominając, że nawet pan od matematyki czy fizyki, przede wszystkim powinien być wychowawcą. Celem szkoły powinno być tworzenie w człowieku Pięknego Człowieka. Nie przez zakazy, ale podawanie wartościowego pokarmu duchowego. Nauczyciele wykazują czasem nieroztropną pobłażliwość, która niczemu dobremu nie służy, a wogóle żadna szkoła nie będzie radosna bez śpiewu i poezji…


O roli poezji :

Poezja to wielostronne i charyzmatyczne narzędzie kultury, służące do rozwoju osobowości człowieka. Odcinanie się od niej w procesie wychowawczym jest niepowetowaną stratą. Uczenie się wierszy ćwiczy pamięć, wzbogaca słownictwo, a recytacja wyrabia odwagę do publicznego występowania, zmusza do dbałości o poprawną wymowę, ubogaca duchowość. Wiersze poznane w szkole na długo - wiem to z własnego doświadczenia - pozostają w pamięci. Uczą wrażliwości i estetycznego spojrzenia na świat. Podobnie jest z nauką śpiewu - forpoczty poezji. Nie jest rzeczą normalną, że obecnie młodzież kończąca szkoły nie ma w pamięci ani jednego wiersza, ani jednej piosenki. To "czarna dziura" współczesnego systemu nauczania i wychowania. Dla mojego pokolenia poezja jest wspomnieniem raju dzieciństwa - do dzisiaj przechowujemy w pamięci ulubionych autorów, posługujemy się cytatami z poznanych utworów. Choć piszących wiersze jest jeszcze wielu, obserwuje się eliminowanie poezji z czasopism i gazet, także do minimum ze szkół, a co za tym idzie, brak zainteresowania dorosłych książką poetycką. Wygasać poczyna ten promień Bożego Daru dla Ziemian. Można powiedzieć : smutne Signum temporis.


O swojej twórczości :

Staram się w swych wierszach "robić reklamę" Dobroci, Radości, Patriotyzmu, Miłości, Wdzięczności… Ukazywać Miłosierdzie Boga, wartość Ewangelii, piękno Natury. Uwypuklam godność i cudowność dziecka. Szczególnie przywiązana jestem do wierszy, które poświęciłam swoim rodzicom i Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, zaś wiersze o tematyce religijnej traktuję jak modlitwę mojej duszy. W każdy wkładam cząstkę swego serca i cząstkę czasu darowanego mi na ziemskie pielgrzymowanie.

Twórczość Emilii Berndsen wydana drukiem - tomiki wierszy :

  1. Kwitnienie kasztanu, 1980
  2. Na zielonym tle, 1984
  3. Błogosławiony grudzień, 1990
  4. Słońce w kłosach, 1990
  5. Głos czasu, 1994
  6. Te wspaniałe dzieci małe, 1997
  7. Ćwierkały raz wróble, 1997
  8. Z obfitości serca, 1999
  9. Skarby grudniowego nieba, 2002
  10. Każde dziecko jak słoneczko, 2003
  11. Gdzie dziecko u mamusi, tam wiersz być musi, 2004
  12. Pieśń o Chłopcu spod wadowickiego błękitu, 2006

Ponadto :

  • Jej wiersze zawarte są w ponad 40 wydawnictwach zbiorowych, almanachach i antologiach w całej Polsce. M. inn. "Jest taka ziemia" - Żywiec 1985, "Karta Groni" - Żywiec - kilka roczników, "Pisane po drodze" - Andrychów 1988,1992,  11 Polonijny Biuletyn Informacyjny "Liege" - Belgia 1991, "A Duch wieje kędy chce" - Lublin 1993, "Almanach Literacki RSTK" - Bielsko Biała 1994, "Polska nam Papieża dała" - Kraków 1993-2000, "Na polskie dziś" - Lublin 2000, "Złote Myśli Ludzi Wielkiego Umysłu Talentu i Serca. Twórcy wizerunku Polski" - Warszawa 2006.
  • Posiada liczne publikacje w kilkunastu tytułach prasowych dla dzieci i dorosłych, a także publikacje radiowe i telewizyjne (Kraków, Katowice)
  • Poetka jest członkiem "Grupy Literackiej Gronie" w Żywcu, Grupy Twórców "My" w Andrychowie, Grupy Literackiej "Wyraz" w Kętach, Stowarzyszenia Promocji Kultury Podbeskidzia " w Bielsku Białej, oraz Bractwa Literackiego Białego Pasterza w Krakowie.
  • Jest laureatką wielu nagród poetyckich w konkursach poetyckich regionalnych i ogólnopolskich.
  • Jej wiersze i scenariusze są wykorzystywane do pracy z dziećmi szeroko w Polsce, a także w Polskiej Szkole w Wiedniu, w Polskiej Misji Katolickiej w Aachen, są również wykorzystywane jako teksty piosenek przez twórców melodii.
  • Odbyła ok. 400 spotkań autorskich w szkołach, bibliotekach, przedszkolach, domach kultury. M.inn. Andrychów, Kraków, Toruń, Olsztyn, Żywiec, Kęty, Bielsko Biała, Mannheim - Polonia w Niemczech.

Za swą działalność literacką i społeczną została uhonorowana odznakami : "Za zasługi dla Województwa Bielskiego" -1985, "Złotą Odznaką Honorową Ludowych Zespołów Sportowych", "Zasłużony Działacz Kultury" - odznaka nadawana przez Ministra Kultury i Sztuki - 1998 oraz medal "Zasłużony dla Gminy Andrychów" - 2000.

Opracowała : Maria Biel Pająkowa

Kontakt :

Emilia Berndsen
34-120 Andrychów, Sułkowice
ul. Błogosławionej Siostry Faustyny 31

PS. Wszystkich miłośników poezji Pani Emilii - zapraszamy także do lektury wywiadu z poetką, opracowanego przez andrychowianina Wiesława Adamika Materiał ten zamieszczony został w tygodniku katolickim "Niedziela" a jego tytuł : Zachować dziecięcą wrażliwość 

[Powrót do działu Artyści i twórcy | Powrót do spisu działów ]

PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.