Czwartek , 23 Listopada 2017 - 21:16 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Gospodarstwo Agroturystyczne Ukrysi · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:945
Miesiąc:22152
Ten rok:336016
Ogólnie:5107557

Od dnia 01.05.2002
Gościńcem Kocierskim do Twierdzy Andrychów
Zbigniew Kubień
(Data publikacji 22-Kwi-2010, Odsłon: 47549) Strona gotowa do druku

GOŚCIŃCEM KOCIERSKIM DO TWIERDZY ANDRYCHÓW
Zbigniew Kubień

Niniejszy artykuł dedykuję moim Wnukom – jako zachętę do uprawiania turystyki

Góry Zasolskie przecina niezwykłej urody trzydziestokilometrowa droga przez Przełęcz Kocierską, łącząca Andrychów z Żywcem.


Widok na "Gościniec Kocierski" i ośrodek Hotel & Spa Kocierz z lotu ptaka. fot. Jarosław Skupień

Szlak ten często nazywano Gościńcem Kocierskim. Pokonuje bardzo stromą przełęcz na odcinku zaledwie czterech kilometrów – z poziomu 430 m n.p.m. ostrymi serpentynami osiąga wysokość 718 m. Jest to zarazem najniższy punkt w Górach Zasolskich. Szosa ta jest jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych Beskidu Małego.


"Gościniec Kocierski" z lotu ptaka fot. Jarosław Skupień

Słynny trakt beskidzki zbudowano w latach 1784-1788 morderczą pracą rąk więźniów ze Szpicbergu i Wiśnicza. Z pewnością niejeden z nich przypłacił śmiały inżynierski plan swoim życiem, bądź zdrowiem.


Panorama z lotu ptaka w kierunku Andrychowa. Fot. Jarosław Skupień

Aktualizacja: 19. marca 2013 r.

To tu w górach Beskidu Małego na krótko przed wojną tworzyły się zaczątki budowy przyszłego państwa Izrael i jego armii. Nim jednak to nastało na górze Kocierz koło Andrychowa powstał żydowski ośrodek sportowy, który stał się potem doskonałą bazą szkoleniową dla przyszłych żołnierzy armii izraelskiej. - czytamy w niezwykle ciekawym opracowaniu autorstwa mgr Edwarda Wincentego Szlagora z Muzeum Historyczno – Etnograficznego www.muzeum.andrychow.pl

Zapraszamy do lektury tego materiału znajdującego się na wspomnianej wcześniej stronie internetowej - tutaj

Kiedyś traktem kocierskim wiódł ważny szlak handlowy na Węgry, obecnie piękna krajobrazowo szosa ma raczej lokalne znaczenie.

Jako pierwszy opisał przejazd Gościńcem Kocierskim Albrecht Sydow w 1827 roku.

Później uczynili to m.in. krakowski poeta Edmund Wasilewski w 1835 roku oraz Maria Steczkowska, która tak przedstawiła uroki Doliny Kocierskiej w „Tygodniku Ilustrowanym” w 1869 roku. /M. Steczkowska jechała szosą kocierską z Żywca do Andrychowa w 1855r./

„ O parę mil za Żywcem góry okalające piękną równinę Soły zbliżają się do siebie tak, że tworzą głęboką i ciasną dolinę. Niespodziewanie widzimy się zamknięci wyniosłymi i stromymi górami, w miłym ustroniu, tak ukrytym w głębi gór i lasów, że samo dla siebie stanowi jakby oddzielny światek. Drzewa liściaste już tu i ówdzie mieszają się z ciemnymi jodłami, wieńczącymi grzbiety gór, a szumiący potok Kocierza odbija w kryształowych wodach zieloność trawników i lasów nadbrzeżnych. W tej rozkosznej dolinie leży wieś Kocierz, u stóp góry tego samego nazwiska, na którą wspina się gościniec, z wielką pracą po takich prowadzony wysokościach. Góra Kocierz 2761 stóp wyniesiona, w niższej części jeszcze uprawna i zamieszkała, wyżej okrywa ją coraz gęściejszy i wspanialszy las jodłowy; miejscami napotyka się modrzewie, a oko znużone jednostajnym widokiem posępnych jodeł, tym więcej lubuje się w tych pięknych drzewach, jasną strojnych zielonością. Wyborny gościniec pół mili ciągle wznosi się do góry”.

/”Wycieczka na Babią Górę” Tyg. Lustr.1869/ Źródło cytatu: Aleksy Siemionow – „Ziemia Wadowicka”, Wadowice 1984, str. 445.

Innej nazwy szosy kocierskiej używa znany uczony Wincenty Pol w swojej ciekawej pracy o dosyć długim tytule: „Prelekcyje Wincentego Pola Dra Filozofii i Profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rzut oka na północne stoki Karpat”. Jak skrupulatnie odnotowano na karcie tytułowej – druk powstał w Krakowie i wydrukowano go czcionkami drukarni „Czasu” przy ulicy Szczepańskiej Nr 369 w 1851 roku.

Materiał ten otrzymałem od red. J. Nyki, któremu składam serdeczne podziękowania.

„Gościniec Andrychowski poczyna się od Wiedeńskiego Traktu w mieście Andrychowie, prowadzi na południe przez grzbiet polskiego Beskidu i górę Kocierz, spuszcza się w dolinę Soły, gdzie się znowuż łączy z Traktem Karpackim i dopiero opisanym Żywieckim Gościńcem prowadzącym do Węgier”.

Wszyscy oni wspominają doskonałą karczmę, gdzie obowiązkowo zatrzymywali się na popas strudzeni podróżni, a zdrożone konie otrzymywały oczekiwany obrok i czas na odpoczynek przed dalszym etapem podróży. Niestety wielce zasłużony przydrożny zajazd spłonął w 1908 roku, a więc równo sto lat temu. Ale nie zawsze podróżujący Gościńcem Kocierskim, mogli czuć się całkiem bezpiecznie.

W publikacji, której autorką jest Urszula Janicka-Krzywda pt.: „Poczet harnasi karpackich” – Wydawnictwo PTTK „Kraj”, Warszawa-Kraków 1988, jest rozdział poświęcony zbójnikowi spod Żywca. Nazywał się Sebastian Bury. Był odważny – wręcz bezczelny – aż do szaleństwa, ale tylko do czasu!

Nie znana jest data jego urodzin. W sądowych aktach Żywca postać Sobka Burego pojawia się w zeznaniach regularnie od 1624 roku począwszy. Swój zbójecki proceder razem z kilkunastoosobową kompanią uprawiał na rozległym terenie, jednak można i wyłuskać ciekawe informacje dot. Kocierza. Cytat ze str.20 tejże pracy :

„I tak następnego dnia po obrabowaniu dworu w Marcówce część tej grupy dokonała napadu na tabor wozów, przejeżdżających przez Przełęcz Kocierską drogą wiodącą z Żywca do Andrychowa. Łupem zbójników padło mienie niejakiego Ratyńskiego, głównie bogate szaty, o których mowa w zeznaniu”.

oraz str.22

„Istnieje też na tym terenie szereg opowieści o skarbach Sobka Burego zakopanych w okolicach Milówki, Przełęczy Kocierskiej, Żywca”.

Może więc ukryte przez Sobka Burego kosztowności zrabowane podróżnym czekają na odkrywcę ukryte  w skalnych załomach tajemniczego Kocierza.

Tylko, czy krwią splamione dukaty i talary przyniosą szczęście znalazcy?

Dalej: ”Kronikarz żywiecki zanotował, że Sobek Bury ginął z odwagą i fantazją. Ciągnięty na hak kpił sam z siebie, wołając: „Wio Bury do góry”.

Urokami Gościńca Kocierskiego zachwycał się sam Kazimierz Sosnowski, ojciec turystyki beskidzkiej, który tak pisze w opiniotwórczych „Wierchach”, tom III z 1925 roku:

str. 152 :  „Ta droga górska przewyższa malowniczością wszystkie inne, wiodące w zachodniej Małopolsce przez Beskidy na Słowację, a jest prawie równie piękną, jak gościniec do Morskiego Oka, brak jej tylko owej dalszoplanowej scenerii skalistej”.

str. 153 : „Gdy piesza turystyka mało była jeszcze rozwinięta, wycieczki wozami na Kocierz były dla Żywczan i Andrychowian najmilszą rozrywką, a dla fur ciągnących z ciężarem była ta gospoda koniecznym popasem”.

str. 159 : „Najpilniej potrzebnym byłby dom turystyczny na Kocierzu (lub górze Potrójnej), następnie na Leskowcu, a z biegiem czasu zajdzie niezawodnie potrzeba zbudowania trzeciego na Hrobaczej albo Bujakowskiej górze”.

Zasłużony nestor turystyki beskidzkiej pilnie postulował już w 1925 roku wybudowanie właśnie na newralgicznej dla turystyki przełęczy, potrzebnego schroniska turystycznego.

Zamysł ten podchwyciło andrychowskie Koło Towarzystwa Tatrzańskiego, które w 1937 roku zakupiło parcelę pod schronisko oraz zdołało zgromadzić część funduszy na jego budowę. Przed wojną zdołano jednak tylko uruchomić stację turystyczną z kilkoma miejscami noclegowymi. Wartości zdrowotne okolic Przełęczy Kocierskiej docenili andrychowscy Żydzi, którzy wybudowali tu w latach dwudziestych dom wczasowy. Podobnie postąpiło andrychowskie Towarzystwo Przeciwgruźlicze oraz załoga firmy Bracia Czeczowiczka, lokalizując swój „Dom Zdrowia” u podnóża przełęczy.

Z pewnością najsłynniejszym gościem wypoczywającym w kocierskich lasach był marszałek Józef Piłsudski, który jesienią 1934 roku odpoczywał w Moszczanicy. Jako lokum wybrał sobie dwór Władysława Kępińskiego.


Dworek Kępińskich fot. Zbigniew Zaborowski

W czasie okupacji hitlerowskiej na bardzo lesistym terenie Kocierza działały różne oddziały partyzanckie. Do ich zwalczania używano nawet lotnictwa, które startowało z szybowiska u podnóża Żaru /w czasie okupacji szkoła szybowcowa na Żarze szkoliła niemieckich szybowników, którzy stawali się przyszłą kadrą hitlerowskiego lotnictwa/.

Krwawą pamiątką po mrocznych latach wojny jest obelisk w Kocierzu postawiony na miejscu egzekucji mieszkańców straconych za współpracę z partyzantką.

Po wojnie Gościniec Kocierski kilkakrotnie remontowano i modernizowano. Ostatnio położono nową nakładkę i szosa jest w doskonałym stanie. Na samej przełęczy powstał także nowoczesny ośrodek wypoczynkowy Hotel & Spa Kocierz.


Widok na Hotel & Spa Kocierz z "Warowni nad traktem" fot. Jarosław Skupień

Jak grzyby po deszczu rosły nowe domy, okolice Kocierza upatrzyli sobie zwłaszcza mieszkańcy Śląska. Słynne kuligi na Kocierz /świetny bigos i gorąca herbata w gajowni!/ oraz karkołomne rajdy samochodowe, których odcinki specjalne wiodły kocierskimi serpentynami. Tę trudną trasę często wybierali też organizatorzy wyścigów kolarskich.


fot. Jarosław Skupień

Do historii przeszły wyczyny niedźwiedzia, który grasował w okolicy Przełęczy Kocierskiej latem 1982 roku i został zastrzelony. I oto, po prawie dwudziestu latach w tej okolicy znowu pojawił się niedźwiedź. Ostatnio odkryto tropy kilku zwierząt tego gatunku w 2007 oraz 2008 roku.

 

Niezwykłe lotnicze wydarzenie miało miejsce na Przełęczy Kocierskiej 12 września 2005 roku, nieopodal ośrodka wypoczynkowego.

Tak oto opisują to zdarzenie Nowiny Andrychowskie, nr 10 (179), październik 2005

[KOCIERZ] Katastrofa wojskowego samolotu

Wszyscy żywi

O dużym szczęściu mogą mówić żołnierze, którzy lecieli 12. września z Bielska- Białej do Dęblina. Tuż po starcie ich samolot An-2 rozbił się kilkaset metrów od ośrodka na Kocierzu.

W katastrofie ucierpiał tylko pilot, który z lekkimi obrażeniami trafił do szpitala. To dzięki jego doświadczeniu i umiejętnościom nie doszło do tragedii. Na pokładzie „Antka" znajdowało się 11 żołnierzy: 8 pilotów grupy pilotażowo-akrobacyjnej „Biało-Czerwone Iskry" i 3 członków załogi. Piloci wracali z II Międzynarodowego Pikniku Lotniczego Euroregionu Beskidy. Rzecznik dowódcy sił powietrznych major Maciej Woźniak poinformował, że przyczyną wypadku była najprawdopodobniej awaria silnika. FR.

Nowiny Andrychowskie, nr 10(179), październik 2005

Trzeba przyznać, że polscy lotnicy mieli ogromnie dużo szczęścia. Samolot wojskowy typu An-2, o numerze bocznym „biała 14” uległ rozbiciu, a piloci wyszli z tej opresji właściwie bez szwanku!

W następnym dniu wrak samolotu został sprawnie pocięty na mniejsze elementy, załadowany na platformy i wywieziony do jednostki wojskowej – prawdopodobnie na lotnisko wojskowe w Balicach.

Papierowe artykuły o historii jakiegoś miejsca mają to do siebie, że stanowią zamkniętą całość. Internetowe - mogą być stale uzupełniane o nowe, historyczne wątki. Jest to możliwe dzięki wzajemnej współpracy i dzieleniu się wiedzą wielu pasjonatów i świadków często niezwykłych historycznych wydarzeń. W rozmowach o historii wiele razy znajdują oni wspólne wątki, które dzięki wzajemnej pomocy i współpracy mogą zostać udokumentowane i zachowane dla przyszłych pokoleń. Tak właśnie było z historią poniższych fotografii.

Poniżej - fotografie rozbitego samolotu An-2 na przełęczy kocierskiej w roku 2005. Autorem fotografii jest Grzegorz Skrzypczak, który zgodził się na wykorzystanie tych fotografii w tym właśnie artykule!

Dziękuję serdecznie za zgodę i zapraszam do obejrzenia fotografii z miejsca wypadku- a jednocześnie swego rodzaju kocierskiego cudu!


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak


Foto: Grzegorz Skrzypczak

Jeszcze raz dziękuję serdecznie Panu Grzegorzowi Skrzypczakowi za zgodę na publikację powyższych fotografii w tym artykule!

 

 

Na zakończenie tej „kocierskiej sagi” zostawiłem sobie historyczne smaczki z górnej półki tematów historycznych. Mianowicie – Twierdza Andrychów, co to takiego i o co tutaj chodzi?

Odpowiedź na to intrygujące pytanie otrzymałem we wrześniu 2002 roku, będąc wówczas uczestnikiem konferencji naukowej w Nowym Targu.

Jak poinformował mnie wtedy dr inż.arch. Krzysztof Wielgus – pracownik naukowy Politechniki Krakowskiej, sztabowcy austriaccy poważnie rozważali możliwość wybudowania na bazie Andrychowa i okolicy, twierdzy podobnej do Krakowa i Przemyśla! Naturalną linią obrony miał być Beskid Mały oraz szereg pobudowanych fortów. Planowano rozbudowanie linii kolejowej. Między innymi miała powstać nitka Andrychów – Targanice – Żywiec. Pod Przełęczą Kocierską planowano wybudowanie tunelu kolejowego. Byłyby zatem dwie możliwości dotarcia do Twierdzy Andrychów: gościńcem bądź koleją.

Krzysztof Wielgus poinformował mnie, że w archiwach wiedeńskich jest wiele cennych informacji dotyczących Andrychowa i najbliższych okolic. Trzeba się tylko tam wybrać i przeprowadzić rzetelną kwerendę.

Wydaje mi się, że byłby to materiał na pasjonującą książkę!

Zwiedzając uroki Przełęczy Kocierskiej pieszo, rowerem, czy samochodem radzimy koniecznie odwiedzić bardzo ciekawe formacje skalne znajdujące się na styku przełęczy i Targanic-Nowej Wsi. Od kilku lat na dokładniejszych mapach noszą nazwę: Warownia nad Traktem. Są one pokryte tajemniczymi znakami o niezrozumiałej symbolice. Czyżby były pozostałością po poszukiwaczach skarbów?


fot. Zbigniew Zaborowski

Dowodem może być niewielka sztolnia, którą wykonali i nazwiska wyryte na skale: S. Zbonikowski, J. Adamczyk. Poniżej nazwisk wyryto dokładną datę dzienną: 14-IX-48. Sprawa jest dosyć zagadkowa, bowiem w trudnych – powojennych latach raczej nie utrwalano swoich nazwisk. Starano się być osobami anonimowymi. Być może są to nazwiska osób poległych, które zostały uwiecznione przez towarzyszy broni.


fot. Zbigniew Zaborowski


fot. Zbigniew Zaborowski

Może właśnie ta publikacja przyczyni się do rozwiązania zagadki sprzed 60 lat?

Jak dotrzeć na Przełęcz Kocierską? Najłatwiej samochodem, ale godny polecenia jest długodystansowy szlak czerwony z Porąbki przez Żar, bądź Leskowiec – Łamana Skała – Potrójna.


fot. Zbigniew Zaborowski

Z końcem kwietnia 2009 r. roku wytyczono nowy krótki szlak – „czarny” wiodący od przedostatniego przystanku autobusowego w Targanicach-Nowej Wsi do Przełęczy Kocierskiej.


Warownia nad traktem - letnia eksplozja zieleni fot. Jarosław Skupień


Warownia nad traktem fot. Jarosław Skupień


Warownia nad traktem - panoramy. fot. Jarosław Skupień


Warownia nad traktem - czy Strażnica przy trakcie? fot. Jarosław Skupień


Panoramy z Warowni nad traktem fot. Jarosław Skupień


Letnie panoramy z Warowni nad traktem fot. Jarosław Skupień


Eksplozja zieleni - fot. Jarosław Skupień


fot. Jarosław Skupień


U podnóża Warowni fot. Jarosław Skupień


U podnóża Warowni fot. Jarosław Skupień


U podnóża Warowni nad traktem. fot. Zbigniew Zaborowski


W pobliżu kocierskiej szosy znajduje się niewielki stawek. fot. Zbigniew Zaborowski


Warownia nad traktem. fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej oraz sama słynna szosa.  fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej oraz sama słynna szosa.  fot. Zbigniew Zaborowski


fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej fot. Zbigniew Zaborowski


Kapliczki w pobliżu szosy kocierskiej fot. Zbigniew Zaborowski


Pozostałości po Domu Zdrowia w Targanicach - fot. Zbigniew Zaborowski


Pozostałości po Domu Zdrowia w Targanicach - fot. Zbigniew Zaborowski

Poniżej - unikatowe zdjęcia samolotów niemieckich które patrolowały Przełęcz Kocierską.  Zdjęcia pochodzą ze zbiorów pułkownika Tadeusza Królikiewicza z Warszawy. Samoloty te zostały przejęte po wojnie przez lotnictwo polskie.


Foto : ze zbiorów pułkownika Tadeusza Królikiewicza


Foto : ze zbiorów pułkownika Tadeusza Królikiewicza


Foto : ze zbiorów pułkownika Tadeusza Królikiewicza

 


foto:Zbigniew Kubień, marzec 2011 r.

Słynny Gościniec Kocierski.Stare słupy graniczne można jeszcze i dziś gdzieniegdzie napotkać.Omszałe i mocno pochylone-są niemymi świadkami historii wielu niezwykłych wydarzeń.


foto:Zbigniew Kubień, marzec 2011 r.

W niesłusznie zapomnianej publikacji pt.BESKID ANDRYCHOWSKI , autorstwa Tadeusza Głąba (Kraków-Nowa Huta 1967) na stronie 58. widnieje fotografia podpisana:PRZEŁĘCZ KOCIERSKA-NA PRAWO WIDOK NA JAWORNICĘ. Są tam uwiecznione stare słupy graniczne, wytyczające historyczny Trakt Kocierski.


foto:Zbigniew Kubień, marzec 2011 r.

"Przed wybudowaniem schroniska pod Leskowcem, a również i póżniej, duże usługi oddawała turystom gajówka Hottek dóbr żywieckich na Przełęczy Kocierskiej przy czerwonym szlaku, niedaleko szosy,w której mogło się wyżywić i przenocować do 10-ciu turystów". Cytat pochodzi z doskonałej monografii Aleksego Siemionowa pt.ZIEMIA WADOWICKA(Wadowice,1984 rok).

Powyżej - unikatowa fotografia wykonana na słynnej werandzie DOMU ZDROWIA w Targanicach-Nowej Wsi. Zdjęcia użyto jako amatorską pocztówkę (na odwrocie są gotowe linie adresowe i miejsce na korespondencję, ale-brak jakichkolwiek napisów). Trudno jest oszacować datę wykonania fotografii i zidentyfikować autora fotografii. Fotografia mogła być wykonana zarówno przed wojną, lub - już po 1945 roku. Cenna fotografia pochodzi ze zbiorów Jadwigi Kubień z Andrychowa, której dziękujemy za umożliwienie skopiowania fotograficznej pamiątki.

Poniżej - cenne pamiątki z archiwum rodzinnego Tomasza Bizonia!

Zostało zatrzymane w kadrze to, co już dawno przeminęło - rozminęli się ludzie i budynki. Urok tego niezwykłego miejsca pozostał. Wystarczy zamknąć oczy, a usłyszymy radosny gwar dzieci bawiących się na ukwieconych łąkach.


Dom Zdrowia. Fotografia z rozdzinnego archiwum Tomasza Bizonia. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dom Zdrowia. Fotografia z rozdzinnego archiwum Tomasza Bizonia. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dom Zdrowia. Fotografia z rozdzinnego archiwum Tomasza Bizonia. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Wieża triangulacyjna na górze Kocierz. Lata 50-te. Fotografia ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 Autor : Zbigniew Kubień
Andrychów, dnia 18-02-2010 r.

Fotografie : Zbigniew Zaborowski, Jarosław Skupień, fotografie ze zbiorów pułkownika Tadeusza Królikiewicza z Warszawy, proporce, fotografie i kartki okolicznościowe ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów

Powyższy materiał chroniony jest prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone.

A o tym jak dojść do "Warowni nad Traktem", "Strażnicy przy trakcie" lub "Skałki" - dowiecie się tutaj

[Powrót do działu Turystyka | Powrót do spisu działów ]

PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.