Czwartek , 23 Listopada 2017 - 13:44 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Wins Systemy Komputerowe · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:611
Miesiąc:21818
Ten rok:335682
Ogólnie:5107223

Od dnia 01.05.2002
Przedtem chodziłem, teraz od półtora roku ze względu na stan zdrowia, dowożą mnie na Mszę Św.
(Data publikacji 31-Lip-2012, Odsłon: 12973) Strona gotowa do druku

Przedtem chodziłem, teraz od półtora roku ze względu na stan zdrowia, dowożą mnie na Mszę Św.

Rozmowa ze Stefanem Jakubowskim

Podczas dokumentowania historii miasta, przebudowy wieży kościelnej spotkałem Stefana Jakubowskiego. Na drzewie obok kościoła Św. Macieja przytwierdzał tabliczkę - ogłoszenie, informującą o kolejnej Mszy Św. na Groniu Jana Pawła II. Rozmawialiśmy chwilę. Poniżej przedstawiam obszerne fragmenty tej rozmowy.

Stefan Jakubowski:

Podczas niedawnych uroczystości gościliśmy abstynentów, mieliśmy też Mszę Św., przygotowujemy się do odnowienia dachu. Farba schodzi, zabezpieczamy wszystko. Chcemy tez naprawić płot, bo strasznie ktoś go zniszczył. Duże fragmenty. Podejrzewamy kto to robi. Dzisiaj wszystko jest takie drogie, chcemy to naprawić i dach wymalować. Dach jest wykonany ze specjalnej blachy. Kanty są wysokie na 5 cm. bo stwierdzili naukowcy z Politechniki Gdańskiej, że nie może być co innego w takim terenie - tylko taka blacha w związku z tym, że są tak wielkie wiatry. Jest to wszystko bardzo wzmocnione. Konstrukcja tego zadaszenia to słupy betonowe z rur, wpuszczone i zabetonowane i jeszcze ściągnięte są bednarką.

Konstrukcje wpuszczone są do ziemi i zabetonowane kamieniem. Z Politechniki stwierdzili, że żadnych gontów - bo byście nie byli w stanie tego utrzymać Doradzili nam. Niektórzy mówią że nieładna ta blacha a co innego nie może być, bo by nam to zrywało, a skąd pieniądze weźmiemy. Tam są straszne wiatry.


Foto: Jarosław Skupień. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt robiła Pani architekt z Wadowic - Halina Jarosz. Projektowała i pomagała nam również załatwiać w Suchej Beskidzkiej bo to jest wszystko na terenie diecezji krakowskiej, zapisane pod naszą parafię - Św. Macieja. To już jest wszystko załatwione - księgi wieczyste. Dostaliśmy 2 parcele od państwa Targoszów i Cholewów. 13 października w Święto Matki Boskiej Fatimskiej dostaliśmy pozwolenie na budowę. Rozpoczęliśmy budowę 4 maja 1994 r. i skończyliśmy na 75 rocznicę urodzin naszego umiłowanego Ojca Świętego. Poświęcono ją 9 września. Za dwa lata będziemy świętować dwudziestolecie poświęcenia kaplicy. Już się przygotowujemy do tego wydarzenia.


Foto: Jarosław Skupień. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Papież dwa razy przeleciał nad kaplicą. Było zaplanowane, że w tym roku co zmarł, że odwiedzi diecezję Bielsko-Żywiecką, ale stało się tak jak się stało. Cykl rajdów związanych z Ojcem Świętym rozpoczęliśmy w 1981 r. - w tym roku w którym był zamach. W tym roku (2012) mieliśmy 31 rajd). Pierwszy rajd był w Mucharzu. Teraz już tej szkoły nie ma - wszystko tam jest już zalane. Od tamtego czasu wędrujemy. Pragnę, aby te rajdy dotrwały do 33. Rajdu.


Foto: Jarosław Skupień. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Mamy bardzo dużo pamiątek po Ojcu Świętym - m.in. dwa Różańce Papieskie od Ojca Św., krzyż w głównym ołtarzu który nam ofiarował kiedy wrócił z Argentyny. Myśmy byli w Watykanie prawie z tym Państwem, którzy ufundowali pomnik. Pomnik ufundowało Państwo z Andrychowa. Teraz juz nie mieszkają tutaj. Kim są - to jest tajemnica. Prosili, żeby zachować ich anonimowość. Dostaliśmy wtedy ten drugi różaniec i ten krzyż, który przywiózł z Argentyny.

Mamy też fotel na którym Ojciec Święty siedział w Skoczowie. Robiliśmy go symbolicznie dla upamiętnienia pierwszego pobytu Ojca Św. na Groniu Jana Pawła II bo pierwszy raz był tam jak miał 10 lat. Mam pierwszy list od Niego, gdzie pisze że był tam w 1931 roku. Jeszcze tego schroniska nie było. Chcieliśmy to upamiętnić. Prawie była pielgrzymka, a ołtarz budował nasz proboszcz - obecny opiekun tego Sanktuarium - ks. Czernik. Oni wypożyczyli ten fotel od nas. Fotel jest darem uczni Księży Salezjanów z Oświęcimia. Robili go jako prace dyplomową. Myśmy chcieli żeby na nim była parzenica beskidzka a jest tatrzańska, bo tych dwóch młodzieńców którzy go robili było od Zakopanego - Chochołowa, dlatego jest tam symbol parzenicy tatrzańskiej. Ojciec Św. na tym fotelu siedział i zaraz potem mówił ksiądz Czernik, żeby fotel przenieść od razu do Sanktuarium. Wojsko nam pomagało go przenieść - komandosi. Odwdzięczyliśmy się im - załatwiając organy do jednostki wojskowej, mają je w kaplicy w Bielsku.


Foto: Jarosław Skupień. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Ojciec Św. bez przerwy wspominał te okolice. Jak ktoś mówił że przyjechał z tych okolic - Andrychowa, Wadowic - pytał zawsze czy jeszcze istnieją te kuźnie w Ponikwi i w Rzykach. W Rzykach jeszcze istnieje. Zawsze wspominał te kuźnie. Jeszcze jak był tu kardynał Nagy, to mówił, że jak szli z Ojcem Św. na Leskowiec to zawsze w Rzykach u gospodarzy kupowali sobie mleko kwaszone, dawali je do rzeki, bo to te garki były takie gliniane. Jak wracali - pili takie zine mleko ze strumienia. Papież zawsze mile wspominał te chwile związane z Beskidem Małym, bo początek jego kariery turystycznej zaczął się właśnie w Beskidzie Małym.

Mój ojciec był z jego ojcem w jednej kompanii - w jednej jednostce XII Pułku Piechoty w Wadowicach i razem tam pracowali. Nie było wtedy WKR-u tylko kiedyś to było Biuro Uzupełnień Wojskowych. Ojciec Karola Wojtyły poszedł potem na szkołę oficerską, a mój ojciec poszedł do cywila.

Postanowiłem organizować rajdy szlakami Jana Pawła II. Pracowałem w Katowicach. Jak Ojciec Św. posłał nam pierwszy list - podziękowania do nas, za to wszystko co robimy, to od mojego dyrektora miałem wielkie wsparcie. Pierwsze rajdy były bardzo bogate. Mieliśmy to wszystko sfinansowane. Tysiące ludzi chodziło. Pierwszy rajd był zaplanowany na 17. maja w Mucharzu, tam koło szkoły Andrychowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego. Jak wiemy - wcześniej był zamach na Ojca Św. - rajd się odbył, ale było tylko rozdanie nagród i te konkursy takie spokojne, bo te artystyczne wszystkie były odwołane. Mam nawet zdjęcia jak wiszą afisze, że się łączymy duchowo z Ojcem Św.

Osiem razy byłem u Ojca Św. Trzy rzy byliśmy na prywatnych Mszach Św. Ostatnio jak byliśmy to dwa razy się z nim spotkaliśmy. Prawie był zjazd Wojsk Europy, byli też trzej generałowie z Polski. Wtenczas nam ofiarował ten krzyż i różaniec. Myśmy z żoną dostali Srebrny Medal wydany na 23. jubileusz Pontyfikatu Jana Pawła II.

Takiego drugiego Sanktuarium nie ma na świecie. Są trzy szczyty - nasz jest pierwszy - Groń Jana Pawła II i dwa są we Włoszech. Na wszystkich są krzyże.

Plany na przyszłość - chcemy zrobić ten remont. 1. maja w roku (2011) odsłonilismy też tablicę pamiątkową upamiętniającą beatyfikację Ojca Św. Jana Pawła II. Na tablicy jest postać Ojca Św. i pisze (to są moje słowa, wypowiedziane wtedy jak zmarł) MODLILIŚMY SIĘ Z NIM, MODLILIŚMY SIĘ ZA NIEGO, TERAZ BĘDZIEMY SIĘ MODLIĆ DO NIEGO...

Wcześniej robiliśmy też Płomień Pamięci. Już teraz go nie robimy, zakończyliśmy. Z pamiątek powstała taka składanka i prawie z niej wyszedł Krzyż. Nie robimy już Płomienia, bo Ojciec Św. jest juz Błogosławionym. Paliło sie na wszystkich szczytach. Wyszło to z mojej inicjatywy. Pierwsze - wysłałem ok. 400 zaproszeń, żeby palić ten ogień. Podhale pięknie to przyjęło. Było widać jak się na wszystkich górach o godzinie 21.37 pali ten ogień. Na pierwszy płomień na Groń przyjechali profesorowie z Akademii Wojskowej z Warszawy. Nie wiedziałem bo tu spali. Była Msza Św. i dopiero o 21.37 był ten ogień. W południe lało, a potem przepiękna noc, przepiękna panorama na wszystkie góry, było nawet widać jak lądują samoloty w Balicach! Jeden z tych pułkowników był tak zachwycony, że ufundował nam jeden witraż i krzyż - Jezusa na Golgocie - według projektu który dostałem od księdza, który jest rektorem misji katolickiej, pochodzi ze Stryszawy. Ks. dr Nosal. Pracował 20 lat w archiwach watykańskich, teraz jest w Ziemi Świętej.

Przedtem chodziłem, teraz od półtora roku ze względu na stan zdrowia - dowożą mnie na Mszę Św. na Groń Jana Pawła II

 

Wypowiedź Stefana Jakubowskiego spisał Jarosław Skupień

 

[Powrót do działu Historia miasta | Powrót do spisu działów ]

PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.